Stal Brzeg grała, Stilon strzelał

Zła seria trwa. Piłkarze Stali Brzeg przegrali na własnym obiekcie ze Stilonem Gorzów 0:2, choć przez niemal całe spotkanie dominowali na murawie. Goście byli znacznie bardziej konkretni i przede wszystkim zabójczo skuteczni, dlatego komplet punktów pojechał do Gorzowa Wielkopolskiego.

Od pierwszego gwizdka to żółto-niebiescy przejęli inicjatywę na murawie i często podejmowali próby strzałów. W 1. minucie uderzał Kuriata (nad poprzeczką), a dwie minuty później niewiele brakło Dominikowi Bronisławskiemu, który zszedł z futbolówką na prawą nogę i strzelił tuż obok słupka. W 10′ po długim zagraniu w pole karne bardzo blisko dojścia do piłki był Damian Celuch. W 13. minucie odpowiedzieli goście – z lewego skrzydła w pole karne dorzucił Wiśniewski, a tam do piłki doszedł Olaf Nowak, lecz na szczęście w ostatniej chwili został zablokowany. Kolejne próby podejmowali brzeżanie – z dystansu ładnie przymierzył Szymczyk, lecz Gibki zdołał odbić futbolówkę na rzut rożny, ponadto niecelnie strzelali Wdowiak, Czajkowski i dwukrotnie Maj. Bardzo blisko trafienia byliśmy w 33. minucie, kiedy to Niemczyk zagrał zamykającemu akcję Damianowi Celuchowi. Nasz napastnik z kilku metrów pewnie zdołałby skierować ją do siatki, lecz ostatecznie „Celi” nie dał rady dojść do futbolówki. Nieskuteczność zemściła się parę chwil później. W 39′ długie zagranie Nowaka do Drozdowicza zakończyło się mierzonym strzałem tego drugiego i to Stilon wyszedł na prowadzenie.

Po przerwie wszyscy kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim liczyli na to, że żółto-niebiescy ruszą do jeszcze bardziej zmasowanych ataków i przez pewien moment tak było. W 48. minucie blisko samobójczego trafienia był Filip Karoń, z kolei dwukrotnie niecelnie uderzali Matusik i Czajkowski. Plan ekipy Rakoczego runął w 60. minucie. Wówczas Jaskuła popełnił bardzo duży błąd, niepotrzebnie wychodząc za pole karne i faulując Olafa Nowaka. Decyzja mogła być tylko jedna – bramkarz Stali został ukarany czerwoną kartką, a jego zespół przez ponad pół godziny musiał sobie radzić w osłabieniu. Ciężko było odmówić naszemu zespołowi chęci czy zaangażowania, lecz od tego momentu w ofensywie Stal wyglądała bardzo mizernie, bo odnotować można tylko strzały z dalszej odległości Czajkowskiego i Paszkowskiego oraz sporo stałych fragmentów gry. Groźniejsi po swoich kontratakach byli przyjezdni i po jednym z nich Stilon ustalił wynik meczu. W 73. minucie Bohdanov nawinął obrońcę Stali i uderzył po krótkim słupku, zdobywając gola na 2:0. Trzeba też dodać, że w końcówce dwukrotnie przed stratą kolejnych brzeżan uratował Amin Stitou.

Nie zadziałał więc efekt „nowej miotły”, a Stal w debiucie trenera Kamila Rakoczego przegrała – już po raz czwarty z rzędu. Nasz zespół wskutek tego osunął się na przedostatnie miejsce w III lidze. Przed żółto-niebieskimi dwa wyjazdowe mecze: w środę rozegrają oni pucharowe starcie z Ruchem Zdzieszowice, a w sobotę w spotkaniu ligowym zmierzą się z Lechią Zielona Góra.

6. kolejka III ligi (grupa 3)
Stal Brzeg – Stilon Gorzów 0:2
bramki: Drozdowicz 38′, Bohdanov 73′
Stal: Jaskuła – Maj, Wdowiak, Lechowicz (64′ Stitou), Szymczyk (64′ Paszkowski), Kuriata, Czajkowski, Niemczyk (56′ Ograbek), Matusik (76′ Siudak), Bronisławski, Celuch (76′ Podgórski). Trener Kamil Rakoczy.
Żółte kartki (Stal): Matusik, Wdowiak, Paszkowski, Kuriata, Siudak.
Czerwona kartka: Miłosz Jaskuła (Stal, 60′)
Sędziował: Mariusz Goriwoda (Śląski ZPN).
Widzów: 280.

311 thoughts on “Stal Brzeg grała, Stilon strzelał

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *