Stal Brzeg przegrała dziesiąty mecz w sezonie

Coraz trudniej znaleźć słowa, którymi można byłoby opisać wyczyny piłkarzy Stali Brzeg w tym sezonie. Jak można zagrać tak dobre spotkanie, a mimo to przegrać je 1:3? Na to pytanie nie znamy odpowiedzi, a nie daje ono nam spokoju po sobotnim starciu 13. kolejki III ligi.

To nasi piłkarze byli w tym meczu stroną przeważającą i stworzyli sobie kilka sytuacji, po których wydawało się, że gol po prostu musi paść. Niestety za każdym razem gospodarze wychodzili z nich obronną ręką. Tak było między innymi przy próbie Damiana Celucha, którego uderzenie zmierzające do siatki wybił obrońca Pniówka Michał Płowucha. Bardzo niewiele brakowało również Jarosławowi Czernyszowi, lecz tym razem jego strzał obronił stojący między słupkami Wolny. Zamiast bramki dla Stali, to ekipa Jana Furlepy otworzyła wynik meczu i zrobiła to w bardzo prosty sposób. W 37. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego trafiło na głowę Szymona Ciuberka, który trafił do siatki. W pierwszej połowie byliśmy również świadkami kontrowersji, gdy po jednym ze starć w polu karnym arbiter powinien podyktować jedenastkę dla Stali, co z resztą sam później przyznał w przerwie meczu. Niestety nie była to ostatnia niefortunna decyzja, którą tego dnia podjął pan Michał Bobrek z Krakowa. Tak czy inaczej, do przerwy to Pniówek prowadził 1:0.

Po zmianie stron brzeżanie ruszyli na rywali z dużym impetem i zamknęli ich na własnej połowie. Przyniosło to rezultaty już w 47. minucie, gdy faulowany w szesnastce był Damian Celuch, a rzut karny pewnie wykonał Dominik Bronisławski. Było 1:1 i mecz tak naprawdę rozpoczął się „na nowo”. Chwilę później rywale trafili jeszcze w słupek, a później Stalowcy przejęli inicjatywę i bez przerwy napierali, tworząc sobie mnóstwo okazji. Aż ciężko sobie wyobrazić, jakim cudem futbolówka nie wylądowała w siatce przy próbie Marcina Niemczyka z odległości jednego metra, czy kilka chwil później przy strzale Michała Kuriaty. Gospodarze bronili się dość chaotycznie, a brzeżanie napierali, ale mimo wielu, wielu prób i mnóstwa stałych fragmentów gry nie udało się zdobyć tej upragnionej bramki. Niestety nasze problemy skumulowały się w samej końcówce. Od 78. minuty graliśmy w dziesiątkę po drugiej żółtej, a w konsekwencji tego czerwonej kartce dla Marcina Wdowiaka. Co gorsza, już cztery minuty później przegrywaliśmy. Po rzucie rożnym i starciu w naszej szesnastce arbiter uznał, że Michał Maj faulował rywala, przez co podyktował rzut karny dla Pniówka. To była jedna z wielu niezrozumiałych decyzji trójki sędziowskiej, która tego dnia kartkowała Stalowców na lewo i prawo (łącznie otrzymaliśmy jedenaście żółtych kartek). Rzut karny wykorzystał Dawid Hanzel i gospodarze prowadzili 2:1, a w końcówce jeszcze dobili naszych zawodników. W ósmej doliczonej minucie, gdy żółto-niebiescy niemal całym zespołem znajdowali się już na połowie rywali, nieporozumienie Miłosza Jaskuły z obrońcą wykorzystał Dawid Hanzel i wbiegając z piłką do pustej bramki ustalił wynik na 3:1. Już po końcowym gwizdku czerwony kartonik obejrzał jeszcze trener Kamil Rakoczy.

Nie mieliśmy prawa przegrać tego meczu, a jednak go przegraliśmy. Ciężko napisać cokolwiek po takim spotkaniu, bo nasi piłkarze zostawili na murawie ogrom zdrowia i po prostu zasłużyli na jakąś zdobycz punktową. Niestety nieskuteczność, dziwne decyzje arbitra i błędy w defensywie sprawiły, że znów wracamy do Brzegu na tarczy.

13. kolejka III ligi (grupa 3)
Pniówek Pawłowice – Stal Brzeg 3:1
bramki: Ciuberek 37′, Hanzel 83′ k, 90+8′ – Bronisławski 47′ k
Stal – skład wyjściowy: Jaskuła – Szymczyk, Wdowiak, Lechowicz, Maj, Kuriata, Czajkowski, Niemczyk, Czernysz, Bronisławski, Celuch. Trener Kamil Rakoczy.
Żółte kartki (Stal): Wdowiak (dwie), Czernysz, Celuch, Szymczyk, Maj, Kuriata, Kowalski, trener Kamil Rakoczy (dwie), trener Aleksander Mużyłowski.
Czerwone kartki: Marcin Wdowiak (79′, za dwie żółte), trener Kamil Rakoczy (90′, za dwie żółte).
Sędziował: Michał Bobrek (Małopolski ZPN).
Widzów: 150.

158 thoughts on “Stal Brzeg przegrała dziesiąty mecz w sezonie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *