Podział punktów na inaugurację rundy wiosennej

Pierwsze w tym sezonie stracone punkty na własnym stadionie przez żółto-niebieskich.

Stalowcy naprawdę dobrze weszli w mecz. Spotkanie mogliśmy sobie ustawić już w pierwszych 30 minutach, bo były ku temu sytuacje. W 5. minucie z rzutu wolnego uderzył Maciej Rakoczy, ale golkiper przyjezdnych zbił piłkę do boku. W 12. minucie strzał Dominika Radziemskiego został zablokowany, a w 15. minucie próba Mateusza Mozoły i dobitka Eryka Sobkowa znów nie przyniosły nam efektu.

Worek z bramkami rozwiązał się w 19. minucie. Po wrzucie z autu Krzysztofa Walisia futbolówka trafiła do Jakuba Kowalskiego, a nasz kapitan celną główką dał żółto-niebieskim prowadzenie. Stalowcy atakowali, ale niepokojąca mogła być końcówka I połowy, gdy goście przez kilka minut zamknęli nas na naszej połowie.

W drugiej odsłonie rozpoczęły się nasze problemy. W 50. minucie futbolówkę na połowie boiska przejął Adam Setla. Doświadczony napastnik pokusił się o strzał z takiej pozycji i przelobował naszego bramkarza, doprowadzając do wyrównania. To były złe minuty dla Stali. W 64′ długie zagranie w kierunku naszej bramki i seria błędów indywidualnych doprowadziły do faulu w polu karnym Stali. Jedenastkę wykorzystał Bartosz Gancarz, dając Domaszkowicom prowadzenie 2:1. Mieliśmy jeszcze pół godziny na odrobienie strat, ale gra tego dnia nam się nie kleiła, ponadto byliśmy nieskuteczni. Na kwadrans przed końcem kapitalną okazję miał m.in. Dominik Radziemski, ale po jego strzale głową piłka minimalnie minęła słupek. Ostatecznie jeden punkt dla naszego zespołu uratował junior Dawid Kowalski, który w 84. minucie płaskim uderzeniem pokonał bramkarza gości. Stal na inaugurację rundy wiosennej zremisowała z LZS-em Domaszkowice 2:2.

Pod wieloma względami była to udana inauguracja wiosny – wspaniała prezentacja naszych drużyn z Akademii, liczni kibice na trybunach, głośny doping. Tym bardziej żal, że nie udało się tego spotkania wygrać. Tak to już w sporcie bywa i musimy zrobić wszystko, aby za tydzień w pojedynku z Małąpanwią zgarnąć komplet oczek. Chcąc walczyć o najwyższe cele, margines błędu mamy już bardzo niewielki.

16. kolejka IV ligi opolskiej
Stal Brzeg – LZS Domaszkowice 2:2

bramki: J. Kowalski 19′, D. Kowalski 84′ – Setla 50′, Gancarz 64′ k
Stal: Firek – Waliś, J. Kowalski, Łuczkiewicz, Bujakiewicz (77′ Chmielewski), Rakoczy (57′ Chołast), Radziemski, W. Gancarczyk, Mozoła (77′ M. Gancarczyk), Dychus, (46′ Wienczek), Sobków (77′ D. Kowalski). Trener Zbigniew Smółka.
Żółta kartka (Stal): Mateusz Dychus.
Widzów 600.

Stal Brzeg
Foto: Janusz Pasieczny

Przeczytaj też: Szymon i Bajka z OSP Skarbimierz w pełnej gotowości!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *