Trwa dobra passa Olimpu

Szczypiornistom ze Świdnicy nie udało się przerwać dobrej passy Olimpu, który w tej rundzie nie przegrał żadnego meczu. W czwartek (9 kwietnia) UKS Olimp Grodków podejmował na własnym parkiecie ŚKPR Świdnica. Mecz został rozegrany w ramach 22. kolejki I ligi mężczyzn grupy B.

Goście od początku ostro postawili się rywalowi, pokazując, że do Grodkowa przyjechali po zwycięstwo. Już w pierwszej minucie Świdniczanie uzyskali prowadzenie. Po chwili Grodkowianie wyrównali, jednak kolejne 4 celne trafienia sprawiły, że ŚKPR Świdnica w 7. minucie prowadził już 5:1. Zanosiło się na małą sensację.

Gospodarze próbowali wyrównać, jednak te pierwsze minuty ustawiły spotkanie. Goście grali zdecydowanie lepiej, popełniali mniej błędów i skutecznie uniemożliwiali rywalom konstruowanie akcji. Do przerwy Olimpijczykom udało się jedynie zmniejszyć stratę do 2. punktów. Do szatni zawodnicy zeszli przy wyniku 13:15.

W drugiej połowie Grodkowianie odzyskali rezon i już po 2. minutach wyrównali na 15:15. Wprawdzie goście znów odskoczyli, jednak nie na długo. Gra była o wiele bardziej wyrównana niż w pierwszej połowie. Świdniczanie oddalali się z wynikiem na 1, góra 3 punkty, a Olimp szybko wyrównywał.

Decydujący okazał się ostatni kwadrans. W 48. minucie Grodkowianie po raz pierwszy objęli prowadzenie, po celnym rzucie Hanasa. Tej przewagi nasi szczypiorniści nie wypuścili z rąk już do końca spotkania. W ciągu ostatnich 15. minut rzucili 10 bramek, tracąc przy tym tylko 2. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Olimpu 30:23.

O bardziej szczegółową analizę spotkania poprosiłem po meczu trenera Olimpu.

Mecz od samego początku nie szedł po naszej myśli. Przewidywaliśmy, że nie będzie łatwo. Wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniego spotkania ze Świdnicą, z ubiegłej rundy. Pierwszą połowę wygraliśmy wtedy dosyć zdecydowanie, więc myśleliśmy, że w drugiej będzie podobnie. Tak się jednak nie stało i musieliśmy walczyć o wynik. Skończyło się naszą czterobramkową przewagą, ale okupiliśmy ten wynik dużą ilością sił i musieliśmy się bardzo mocno spiąć, żeby tamten mecz wygrać.
Tu spodziewaliśmy się, że chłopaki ze Świdnicy też będą mocno biegać, mocno nas naciskać, narzucą trudne warunki gry. Tak też było. Mieliśmy spore problemy ze skutecznością. Popełnialiśmy błędy, z czego korzystali skwapliwie nasi rywale. Ich skuteczność była w pierwszej połowie o wiele lepsza niż nasza.
Udało nam się zakończyć pierwszą połowę ze stratą dwóch bramek do rywala. W przedostatniej minucie Kamil obronił karnego, co też nas podbudowało. W końcówce pierwszej połowy widać już było, że zaczynamy łapać oddech. Był to taki przyczynek do tego, że druga połowa będzie w naszym wykonaniu znacznie lepsza. No i tak też się stało. Wskoczyliśmy na swoje tory, chłopaki złapali luz w grze i akcje zaczęły być składne i skuteczne. Lepiej zagraliśmy też w obronie.
Ten mecz da nam trochę do myślenia. Będziemy go analizować, bo przed nami dwa bardzo ciężkie spotkania. W przyszłym tygodniu gramy z Kątami Wrocławskimi u nas. Gramy z liderem, musimy więc poprawić naszą grę. Z kolei za dwa tygodnie mecz z wiceliderem w Obornikach Śląskich.
Dziękuję chłopakom ze Świdnicy za dobrą walkę. Dziękuję też naszym młodych kibicom za doping
– powiedział Adam Boczarski, Trener UKS Olimp Grodków.

UKS Olimp Grodków – ŚKPR Świdnica 30:23 (13:15)

Składy i bramki
UKS Olimp Grodków: Maciejewski 2, Łacny 3, Żubrowski 2, Lilien 5, Kurzawa 3, Lechowicz 1, Hanas 5, Koprek 1, Lemaniak 5, Garncarz 1, Kolanko 2

Trener: Adam Boczarski, Paweł Łągiewka
Sędziowali: Dawid Leszczyniak, Marcin Szostok

W trakcie całego spotkania sędzia udzielił 3. upomnień zawodnikom. 10. zawodników otrzymało dwuminutowe wykluczenia, w tym 6. zawodników Olimpu i 4. ze Świdnicy. Arbiter spotkania podyktował 5 rzutów karnych – 1 dla Olimpu (niewykorzystany) i 4 dla gości, w tym jeden niewykorzystany.

Tekst i zdjęcia: Janusz Pasieczny

Przeczytaj też: Kolejne medale, kolejne sukcesy. Świetne występy ekipy LMGKK Ziemia Brzeska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *