Nie pierwszy raz w tym sezonie nasi piłkarze przekonali się, że piłka nożna to nie jazda figurowa, a za samo dobre wrażenie nikt punktów nie przyznaje.
W piątek Stal Brzeg rozegrała wyjazdowe spotkanie w Jeleniej Górze. Pierwsza połowa była jedną z najlepszych w tym sezonie w wykonaniu żółto-niebieskich. Agresywny doskok, mnóstwo odbiorów, neutralizowanie ataków rywali i przede wszystkim sytuacje bramkowe – to wszystko w grze Stalowców funkcjonowało. Szwankowała jedynie – albo aż – skuteczność.
Po stronie miejscowych dwa strzały w pierwszej części gry oddał Dominik Radziemski – raz świetnie interweniował Hubert Śliczniak, a innym razem skrzydłowy Karkonoszy bardzo się pomylił. Nasz zespół miał zdecydowanie lepsze szanse. Dwa razy świetną okazję do wyprowadzenia skutecznego kontrataku miał Tomasz Mamis, lecz niestety dwukrotnie był powstrzymywany przez defensorów rywali. Strzały zza pola karnego oddawali również Maciej Rakoczy, Tomasz Mamis i Mateusz Gancarczyk.
Tuż przed przerwą byliśmy bardzo blisko wyjścia na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym przeciwników wyskoczył Jakub Kowalski, ale kapitalnie w bramce wyciągnął się Kukulski. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, po którym odczuwaliśmy niedosyt.
Niestety drugą część spotkania rozpoczęliśmy najgorzej, jak tylko mogliśmy. W 49. minucie z dosyć niegroźnej sytuacji, w której spokojnie mogliśmy pozwolić piłce wyjść poza boisko, sami sprokurowaliśmy sobie kontrę. Dominik Radziemski na prawym skrzydle wystawił futbolówkę do Mateusza Baszaka, który celnym strzałem otworzył rezultat.
Karkonosze od tego momentu dostały wiatru w żagle i mogły kilka chwil później jeszcze bardziej przybliżyć się do zwycięstwa. W 56. minucie dobre uderzenie z linii pola karnego obronił Śliczniak. Gospodarze mieli jeszcze kilka groźnych kontr, ale swoje szanse mieli też brzeżanie. Niewiele do szczęścia brakło Maciejowi Rakoczemu, który w 66. minucie uderzał z rzutu wolnego. Bardzo dobrą okazję miał również Michał Szymczyk po zgraniu klatką piersiową od Udo Agomuonso, a także tuż przed samym końcem meczu Waldemar Gancarczyk, który nie trafił jednak dobrze w piłkę.
Przegraliśmy w Jeleniej Górze 0:1, choć z perspektywy sytuacji boiskowej z pewnością na to nie zasłużyliśmy. Cóż – gramy dalej i postaramy się poszukać punktów w kolejnych spotkaniach.
26. kolejka Betclic III ligi
Karkonosze Jelenia Góra – Stal Brzeg 1:0
bramka: Baszak 49′
Stal: Śliczniak – Szymczyk (70′ Waliś), Kowalski (58′ Tupaj), Łuczkiewicz, M. Gancarczyk, Chołast (86′ Poniewierski), Rakoczy, W. Gancarczyk, Kania (70′ Mozoła), Mamis (58′ Agomuonso), Bujakiewicz. Trener Zbigniew Smółka.
Żółta kartka (Stal): Tupaj.
Sędziował: Mateusz Patla (Jastrzębie Zdrój).
Widzów 300.
Stal Brzeg
Przeczytaj też: Franciszek Moszumański Honorowym Obywatelem Brzegu
