Maluchy szturmem wzięły grodkowski rynek. I Grodkowski Zjazd Motoryzacyjny „Opolskie Maluchy i Przyjaciele” za nami

W Poniedziałek Wielkanocny legendarne maluchy i inne pojazdy z czasów świetności PRL-u wypełniły szczelnie plac po północnej i wschodniej stronie grodkowskiego ratusza.

Początek imprezy zaplanowano na godz. 14.00, ale pierwsze „buildy” zaczęły zajmować miejsce z godzinnym wyprzedzeniem. Do udziału w imprezie zgłosiło się 40 właścicieli pojazdów zabytkowych, ale w trakcie imprezy liczba ta uległa potrojeniu. Ogółem w imprezie uczestniczyło 106 samochodów i 23 motocykle.

Najwięcej było oczywiście poczciwych maluchów (Fiatów 126p), których naliczyłem 34 egzemplarze, ale mieliśmy również inne pojazdy z okresu PRL-u. Były m.in. polonezy, duże fiaty (Fiaty 125p) czy syrena w wersji bosto. Auta te każdego dnia widywaliśmy na naszych ulicach w czasach minionej epoki, ale w Grodkowie pojawiły się również egzemplarze „ze zgniłego zachodu”, jak chociażby policyjny buick, mustang i datsun w wersji dostawczej. Mogliśmy również oceniać legendarne jednoślady, m in.: MZ i ETZ, Gazela, Jawa 175.

Dzięki współpracy z Burmistrzem Grodkowa i Grodkowskim Domem Kultury udało nam się zorganizować I Grodkowski Zjazd Motoryzacyjny „Maluchy i przyjaciele”. Chcieliśmy zorganizować zjazd dla miłośników maluchów i nie tylko maluchów – stąd dopisek przyjaciele. Chodziło o to, aby zaprezentować samochody, które jeździły po naszych ulicach w ubiegłej epoce. Frekwencja dopisała na 100%, pogoda też. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za przybycie – było mega. Widzimy się na kolejnym zlocie – powiedział Tomasz Sanojca, współorganizator imprezy.

Pogoda dopisała, nic więc dziwnego, że oprócz pojazdów i ich właścicieli pojawił się też tłum odwiedzających, którzy z zainteresowaniem oglądali eksponaty – młodzi z ciekawością, starsi zapewne z sentymentem. Można było zatem powspominać, porozmawiać z właścicielami pojazdów, którzy chętnie dzielili się swoją wiedzą, odpalali silnik na życzenie, a czasem pozwalali usiąść za kierownicą.

Punktualnie o godzinie 15.30 pojazdy ustawiły się w kolumnie, żeby w asyście policji i straży miejskiej przejechać ulicami Grodkowa. Nie obyło się bez drobnej awarii – podczas powrotu, jeden z małych fiatów zatrzymał się na wysokości Komunalnika. Usuwanie skutków awarii nie zajęło jednak dużo czasu wprawnej załodze – maluchy, jak wiadomo, się nie psuły. Po paradzie większość pojazdów wróciła na rynek i impreza trwała w najlepsze jeszcze do godz. 18:00.

Organizatorami zjazdu byli: Grupa Opolskie Maluchy, Burmistrz Grodkowa i OKiR w Grodkowie

Tekst i zdjęcia: Janusz Pasieczny

Przeczytaj też: Nietrzeźwa 31-latka zatrzymana podczas policyjnego pościgu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *