LZS Starowice wraca do III ligi. Wywiad z Dariuszem Gajewskim

To był dobry sezon dla drużyny ze Starowic. Runda wiosenna przyniosła podopiecznym Reila niekwestionowaną pozycję lidera, a w końcu upragniony awans. W minionym sezonie zespół wygrał 22 spotkania na 28 rozegranych meczów, odnosząc tylko 4 porażki (tylko jedną na wiosnę) i 2 razy zremisował. Jego piłkarze zdobyli 79 bramek, tracąc tylko 23. Ogółem zespół zdobył 68 pkt.

Przed nami sezon 2025/26, w którym Starowiczanie zagrają w III lidze. Z tej okazji postanowiłem zadać kilka pytań Dariuszowi Gajewskiemu, Prezesowi LZS Starowice Dolne.

Janusz Pasieczny: Ostatnio rozmawialiśmy przed rundą wiosenną, byliście wtedy na 3. pozycji w tabeli. Jak dziś oceniasz tę rundę?
Dariusz Gajewski: Bardzo dobrze. Wykorzystaliśmy „zadyszkę” Nysy na samym początku rundy wiosennej i szybko weszliśmy na pozycję lidera. Prawie wszystkie mecze wygrane. Jedyna porażka to przegrana w przedostatnim meczu z Ruchem Zdzieszowice. Było to już po awansie, więc nie miało to dla nas wielkiego znaczenia. Być może miało miejsce pewne rozprężenie w zespole, poza tym trener, wiedząc, że losy rozgrywek są już przesądzone, postanowił dać pograć zawodnikom, którzy do tej pory częściej byli w rezerwie. Ważne, że udało nam się zrealizować nasz cel, tj. dobrą grę i wygrywanie meczów, co dawało radość naszym kibicom, a w konsekwencji drużyna wywalczyła awans do III ligi. Cieszy fakt, że Nysa też weszła, będzie więcej drużyn z województwa w III lidze, trochę szkoda, że nie awansował Kluczbork.

J.P.: Czy będą jakieś zmiany w zespole przed rundą wiosenną?
D.G.: Na razie testujemy zawodników. Sztab szkoleniowy prowadzi rozpoznanie i konsultacje. Nie chcemy robić wielkiej rewolucji, to dobry i zgrany zespół. Planujemy dokooptować trzech doświadczonych zawodników i czterech dobrze rokujących młodzieżowców.

J.P.: Kogo zastąpią?
D.G.: My nie mieliśmy na wiosnę zbyt szerokiej kadry, toteż zbyt wielu odejść nie planujemy. Planujemy raczej wzmocnić zespół nowymi, dobrymi jakościowo zawodnikami. Może dwóm lub trzem zawodnikom podziękujemy, a którzy to będą zawodnicy, to pozostawiam w dyspozycji trenera.

J.P.: Co jest teraz waszym największym problemem?
D.G.: Na razie staramy się pozyskać środki na dalsze funkcjonowanie zespołu, bo jak wiadomo, bez wkładu finansowego nie ma efektów. Gmina raczej nam nie zwiększy subwencji, szukamy dodatkowych źródeł finansowania.

J.P.: Pojawiły się jakieś nowe możliwości?
D.G.: O tym na razie nie chcę mówić, żeby nie zapeszyć.

J.P.: W IV lidze zawsze zajmowaliście dobrą pozycję, przeważnie na szczycie tabeli i wszyscy mówią, że graliście rewelacyjnie. W III lidze już byliście, ale przeważnie gdzieś w okolicach grupy spadkowej. Myślisz, że tym razem będzie lepiej?
D.G.: No tak, w III lidze byliśmy dwa razy. Nasz pierwszy kontakt z III ligą wypadł dość słabo. Za drugim razem graliśmy dużo lepiej. Za każdym razem nabieramy doświadczenia. Będziemy się starali utrzymać i myślę, że jest to do zrobienia. Powiększył się nasz sztab trenerski, a poza tym doświadczenie, które nabyliśmy poprzednio, nie da się pominąć – można powiedzieć, że po każdej wizycie w III lidze jesteśmy mądrzejsi.

J.P.: Jakie macie plany na najbliższy sezon?
D.G.: utrzymanie w lidze i zdobycia Pucharu Polski na szczeblu okręgowym.

J.P.: Chciałbyś coś przekazać naszym czytelnikom?
D.G.: Przychodźcie na nasze mecze i kibicujcie, my zadbamy o resztę.

J.P.: Dziękuję za rozmowę i życzę zdobycia Pucharu Polski na szczeblu okręgowym.
D.G.: Dziękuję również.

Tekst i zdjęcie: Janusz Pasieczny

Przeczytaj też: Wotum zaufania i absolutorium dla Burmistrza Grodkowa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *