Krzysztof Dzienniak dotarł rowerem do Rzymu. Niezwykła pielgrzymka mieszkańca Ptakowic

29 czerwca informowaliśmy o początku rowerowej pielgrzymki do Rzymu, w którą wyruszył wraz ze swoją rodziną Krzysztof Dzienniak. Dziś możemy już powiedzieć, że cel został osiągnięty!

Mieszkaniec Ptakowic (gm. Lewin Brzeski) w roku 2000, jako 20-letni chłopak, wybrał się w podobną podróż i złożył obietnicę, że za 25 lat wróci do Rzymu. Obietnica została dotrzymana.

Zawsze byłem ciekawy świata. Miałem w głowie, żeby po prostu ruszyć gdzieś w świat rowerem. Chwila, moment, trochę odwagi i już byłem w drodze. Ta pierwsza podróż pokazała, że niezależnie skąd jesteśmy, niezależnie kim jesteśmy, możemy realizować swoje marzenia – mówi Dzienniak.

Podczas tegorocznej podróży pielgrzymowi z powiatu brzeskiego towarzyszyła żona i dzieci, którzy byli dla niego ogromnym wsparciem.

W ciągu 22 dni rodzina przejechała aż 5 państw. Trasa biegła przez Czechy, Niemcy, Austrię i zakończyła się we Włoszech – w Wiecznym Mieście. Nie obyło się bez obaw i przeszkód. Od wyboistych terenów poprzez strach o własne bezpieczeństwo do bardzo zmiennej pogody, która często zaskakiwała rowerzystów.

Każdego dnia byliśmy w trasie na 150% – żadnych dni regeneracyjnych. Rano trzeba było wstać, zwinąć obóz, wyruszyć w trasę. Po drodze jeszcze zrobić zakupy i przerwę na obiad. Na koniec dnia trzeba było szukać noclegu, znowu rozbić namiot, napompować materace, podładować wszystkie sprzęty elektroniczne i zaplanować kolejny dzień. Wymagało to dużo energii i organizacji – dodaje Dzienniak.

Łatwo nie było. Już pierwszego dnia pielgrzymi złapali gumę. Podobnych awarii było kilka, więc naprawy przeprowadzano na bieżąco. Nie były to oczywiście jedyne niespodzianki na trasie. Wśród gaju oliwnego rodzina natknęła się na czarne dziki, a potem nawet na żółwia. Zaskakiwały nie tylko zwierzęta, ale również krajobrazy – od malowniczych pagórków na terenie Łużyc przez zabytkową starówkę i rynek w Dreźnie aż po majestatyczne Alpy i słoneczną Florencję.

Mimo trudności wszystkie wysiłki i starania były tego warte. Olbrzymia radość, satysfakcja, ale także i ulga towarzyszyły całej rodzinie, gdy dotarli na miejsce.

Dzienniak zapewnia, że to nie jest jego ostatnia podróż. W planach na przyszły rok ma niespełnione marzenie z 2013 roku. Przygotowuje się na wyprawę rowerem wodnym z Kołobrzegu do Szwecji.

Dziękuję wszystkim, którzy nam kibicowali i trzymali kciuki, dziękuję za każdą modlitwę, dobrą myśl i dobre słowo skierowane w naszą stronę. To na pewno dodawało nam siły. W szczególności dziękuję rodzinie, znajomym i wszystkim, którzy pojawili się na naszej trasie i udzielili nam pomocy. Bez Was to by się nie udało – mówi Dzienniak.

Partnerami tegorocznego przedsięwzięcia byli: Radio Opole, Przegląd Brzeski – Portal Informacyjny Powiatu Brzeskiego, Agencja Reklamowa GABA z Brzegu, Sklep rowerowy JUMA z Brzegu, Sklep rowerowy Bike&Ski z Opola, Powiat Brzeski – Starosta Jacek Minkiewicz, Hydro-Lew Lewin Brzeski, Poltrax – śledzenie GPS na żywo, 17 OBOT Opole, Tomasz Trzaska, płk Artur Bartkowski, Marcin Kardas, Sławomir Kieler, Krzysztof Jęczmionek, Sławomir Bartyzel – ubezpieczenia, Adrian Klajnowaki, Alexander Bronny.

Maja Nowak

Przeczytaj też: Brzeg na Dzikim Zachodzie. Wieczór country na dziedzińcu Ratusza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *