Stal za burtą wojewódzkiego Pucharu Polski. Zadecydowała dogrywka

Piłkarze brzeskiej Stali przez godzinę byli bardzo blisko awansu do kolejnej rundy pucharowych rozgrywek. Ostatecznie goście z Kluczborka doprowadzili jednak do dogrywki, w której byli lepsi o jednego gola.

Stalowcy podeszli do meczu z respektem dla rywala, ale bez żadnych kompleksów. Dość powiedzieć, że żółto-niebiescy w pierwszej połowie wyglądali lepiej od rywali. Okazje na gole też były. W 17. minucie próba Jakuba Chołasta została zablokowana, a w 23. minucie w polu karnym futbolówka zaplątała się pod nogami Eryka Sobkowa, a nasz napastnik oddał strzał, lecz zbyt słaby. 23. minuta przyniosła nam pierwszego gola. Akcję rozpoczął Dominik Radziemski, który rozrzucił piłkę na prawe skrzydło do Waldemara Gancarczyka, a jego dogranie wzdłuż bramki zamknął Mateusz Mozoła. Prowadziliśmy 1:0 i wyglądaliśmy naprawdę nieźle, choć goście w końcówce bardzo groźnie zaatakowali. W pole karne wpadł Michał Kulig i uderzył po długim słupku, ale na nasze szczęście niecelnie.

Druga część spotkania rozpoczęła się dla nas kapitalnie. Przy golu na 2:0 dla Stali ponownie popisał się duet Gancarczyk – Mozoła. W 52. minucie ten pierwszy znakomicie wypuścił naszego młodego napastnika, który urwał się spod opieki obrońcy i ze spokojem pokonał golkipera MKS-u. Niestety rywale bardzo szybko odpowiedzieli. Już 60 sekund później wrzutkę z bliskiej odległości głową wykończył Michał Biskup. Było 2:1, a sprawa awansu stała się kwestią otwartą. Obie ekipy atakowały. Stal mogła trafić na 3:1 – blisko po świetnej solowej akcji był Jakub Chołast, ale naszego pomocnika powstrzymał Jureczko. Nad bramką uderzali również Udo Agomuonso i Eryk Sobków. Czas leciał, a MKS również się odgryzał. W 77. minucie rywale trafili w słupek, a w 81. minucie dopięli swego. Ładnym strzałem z kilkunastu metrów popisał się Biskup, doprowadzając do remisu 2:2 i koniec końców – dogrywki.

W niej pierwsze 15 minut zdecydowanie należało do Stali, zaś drugie dla MKS-u. Widać było zmęczenie po obu stronach i wiele wskazywało na to, że o awansie zdecydują rzuty karne. Ostatecznie zdecydował… jeden rzut karny, podyktowany przez sędziego Artura Chudalę w 111. minucie. Arbiter uznał, że Krzysztof Waliś w polu karnym faulował jednego z pomocników MKS-u, choć na nagraniu widać, że nasz zawodnik trafił najpierw w piłkę. Jedenastkę na gola zamienił Michał Biskup i biało-niebiescy awansowali do kolejnej rundy.

Piłkarze Stali byli absolutnie równorzędnym rywalem dla MKS-u. Obie ekipy stworzyły wyrównane, ciekawe widowisko i choć szkoda, że nie udało się przedłużyć naszej pucharowej przygody, to mamy powody do optymizmu. Widać, że rozwój naszej drużyny idzie w dobrym kierunku i to dla nas najważniejsze. Teraz skupiamy się na lidze i tam chcemy potwierdzić, że mamy naprawdę dobry zespół, który stać na bardzo dużo. Za dzisiaj – dziękujemy chłopaki!

II runda wojewódzkiego Pucharu Polski
Stal Brzeg – MKS Kluczbork 2:3 po dogrywce
bramki: Mozoła 23′, 52′ – Biskup 53′, 81′, 111′
Stal: Maciocha – Waliś, Łuczkiewicz, Tupaj, Bujakiewicz (74′ M. Gancarczyk), Chołast (114′ J. Gancarczyk), Kohut (83′ Chmielewski), Radziemski (80′ Poniewierski), Mozoła (68′ Agomuonso), W. Gancarczyk, Sobków. Trener Zbigniew Smółka.
Żółte kartki (Stal): Bujakiewicz, Łuczkiewicz, Mozoła, Waliś, Poniewierski, M. Gancarczyk
Sędziował Artur Chudala.
Widzów 400.

Stal Brzeg
Foto: Piotr Mazurek

Przeczytaj też: Brzeg młodymi sportowcami stoi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *