Tak grającą drużynę brzeskiej Stali chcielibyśmy oglądać zawsze. Żółto-niebiescy rozegrali świetne spotkanie i pewnie wygrali na trudnym terenie w Namysłowie.
Od początku meczu widać było bardzo dobre nastawienie brzeżan. Nasi piłkarze wyszli na murawę pewni siebie, skoncentrowani i zdeterminowani, a przy tym bardzo dobrze realizowali nakreślony plan. Otwarcie wyniku nastąpiło w 17. minucie. Kontratak rozpoczął Mateusz Mozoła, który kapitalnym podaniem uruchomił Waldemara Gancarczyka. Ten minął golkipera gospodarzy i skierował piłkę do siatki.
Miejscowi mieli też swoje momenty, szczególnie po stałych fragmentach gry, ale to Stal punktowała przeciwników jak wytrawny bokser. W 41. minucie było już 2:0. Drugą asystę zanotował Mozoła, który przedarł się między zawodników Startu w pole karne i zagrał do Eryka Sobkowa, a ten podwyższył wynik.
To jednak nie był jeszcze koniec. W 44. minucie futbolówkę dośrodkował Dominik Radziemski, a akcję ponownie wykończył Sobków, kompletując dublet. Na przerwę Stal schodziła z prowadzeniem 3:0.
Druga część spotkania nie wyglądała znacząco inaczej od pierwszej. Rywale próbowali zdobyć trafienie honorowe, choć byli trochę bezradni. Trener Smółka natomiast wpuścił na murawę kilku zmienników, co jednak nie obniżyło intensywności gry.
Niezłą szansę miał Mateusz Mozoła, który minął już golkipera rywali wychodzącego z bramki, ale defensor Startu w ostatniej chwili oddalił zagrożenie. Dwukrotnie z dystansu uderzał też Maciej Rakoczy. Bramka na 4:0 padła natomiast z rzutu karnego. W szesnastce faulowany był Jakub Kowalski, a do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Maciej Rakoczy i pewnie podwyższył wynik.
Start swoje trafienie honorowe zanotował w 77. minucie, także z rzutu karnego. Aleksandra Firka pokonał Marcos Junior i wynik 4:1 nie uległ już zmianie, choć po stronie Stali w samej końcówce dwie kapitalne okazje miał Dawid Poniewierski, a jedną Kacper Chmielewski.
W dobrych humorach wracaliśmy z Namysłowa. W tej lidze o każde trzy punkty trzeba mocno się napracować, a niespodzianki i tak się zdarzają, o czym przekonał się w ten weekend Ruch Zdzieszowice, przegrywając z Odrą II Opole. Na kolejkę przed końcem rundy jesiennej brzeżanie zmniejszyli wiec stratę do lidera do dwóch punktów.
12. kolejka IV ligi opolskiej
Start Namysłów – Stal Brzeg 1:4
bramki: Marcos Junior 77′ k – W. Gancarczyk 17′, Sobków 41′, 44′, Rakoczy 62′ k
Stal: Firek – Waliś (70′ Wienczek), Kowalski, Łuczkiewicz, M. Gancarczyk (75′ Kuziemski), Rakoczy, Chołast (65′ Tupaj), Radziemski (67′ Chmielewski), Mozoła (60′ Bujakiewicz), W. Gancarczyk, Sobków (82′ Poniewierski). Trener Zbigniew Smółka.
Żółte kartki (Stal): Łuczkiewicz, Waliś, M. Gancarczyk.
Sędziował Filip Kurasadowicz.
Stal Brzeg
Przeczytaj też: Upragnione zwycięstwo Orlika
