Kilka dni temu policjanci z brzeskiej drogówki prowadzili kontrolę prędkości na drodze krajowej nr 94. Tuż przed godziną 17:00 w Leśniczówce mundurowi zauważyli busa, który w obszarze zabudowanym poruszał się zdecydowanie za szybko. Przy użyciu laserowego miernika prędkości funkcjonariusze ustalili, że kierowca pędził przez wieś na obowiązującej „pięćdziesiątce”, mając na liczniku ponad 104 km/h. Policjanci natychmiast przerwali jego niebezpieczną jazdę i zatrzymali do kontroli drogowej.
Za kierownicą pojazdu siedział 30-letni mieszaniec powiatu opolskiego. Mężczyzna tłumaczył, że spieszył się do pracy, bo zaspał. Funkcjonariusze zatrzymali mu uprawnienia na 3 miesiące. Dodatkowo mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 1 500 złotych, a na jego konto wpłynęło 13 punktów karnych.
Przypominamy! Nadmierna prędkość to wciąż główna przyczyna tragicznych wypadków drogowych. Pasażerowie, kierowcy oraz pozostali uczestnicy ruchu drogowego tracą zdrowie, a nawet życie z powodu czyjeś brawury lub chwili nieuwagi. To dla funkcjonariuszy mocny argument, by surowo karać kierowców, którzy lekceważą prawo i stwarzają niebezpieczne sytuacje na drodze. Nie ma taryfy ulgowej dla piratów drogowych. Drogi kierowco, noga z gazu!
KPP w Brzegu
Przeczytaj też: Wypadek na drodze Grodków – Lubcz. Bus w rowie, dwie osoby poszkodowane
