Pocztówki odkurzone cz. 34

Dzisiejsza widokówka jest nie tylko dość rzadka, ale zarazem niezwykle interesująca. Widzimy na niej brzeski basen przed rozbudową, gdy był jeszcze żwirownią, oraz znajdujące się w pobliżu tzw. kąpielisko powietrzne.

Założona w 1902 r. przez H. Bienecka z Wrocławia i rozbudowana w 1907 r. Fabryka Wyrobów z Cementu Brzesko-Żłobiźniańskich Zakładów Żwirowych wydobywała piasek w okolicach Brzegu, przez co powstały liczne żwirownie, w tym również trzy stawy w okolicach dzisiejszej ul. Korfantego.

Fabryka produkowała betonowe dachówki, rury, pierścienie, kafelki, stopnie i płyty chodnikowe, po których jeszcze dziś stąpamy, zwłaszcza w okolicach ulic Piłsudskiego, Legionistów, Krótkiej i Tarnowskiego.

Największy ze wspomnianych wyżej stawów cieszył się dużą popularnością jako kąpielisko i słynął z wyjątkowo czystej i przejrzystej wody, co było wynikiem jej naturalnego obiegu między stawami, które zasilał tzw. Potok Rurowy – pozostałość wodociągu z XVI w. Dopiero zasypanie dwóch mniejszych stawów w latach 70. XX w. doprowadziło do stopniowego zarastania i zamulania kąpieliska. Ale nie wyprzedzajmy wypadków.

Na górnym zdjęciu widzimy pierwotny stan kąpieliska przed rozbudową. W tle widoczny jest drewniany barak, być może przebieralnia, a na pierwszym planie – drewniane (?) konstrukcje – być może pozostałości taśmociągów czy innych urządzeń do wydobywania piasku.

W 1936 r. miasto zakupiło teren, na którym znajdowały się stawy, i jesienią następnego roku przystąpiło do rozbudowy kąpieliska. W celu wyrównania dna, w ciągu dwóch tygodni wypompowano wodę z największego stawu. Wyjątkowo łagodna zima pozwoliła na wykonanie prac budowlanych – betonowego 100-metrowego basenu pływackiego i wieży do skoków do wody. Równocześnie brzeski budowniczy Bauch wzniósł budynek restauracji, a także przebieralnie i szopy na sprzęt, z kolei firma Hülsmann – drewnianą kantynę. Zjeżdżalnię i pozostałe urządzenia basenu wykonała specjalistyczna firma z Wrocławia.

Do początku sezonu kąpielowego 1938 r. staw wypełnił się na powrót wodą, a w maju miało miejsce uroczyste otwarcie kąpieliska.

Brzeskie kąpielisko było bardzo popularne w całej okolicy. Jego powierzchnia wynosiła 7 mórg, a objętość wody 40 tys. m sześciennych. Obok wspomnianego 100-metrowego basenu pływackiego z 6 blokami startowymi znajdował się tam także basen do piłki wodnej, wieża do skoków o wysokości 1 m i 3 m, plaża o długości 500 m i powierzchni 2,5 mórg i łąka do opalania, którą obsadzono młodymi drzewkami. Całość otaczała promenada o długości 1000 m. Teren kąpieliska ogłoszono rezerwatem przyrody – występowały tu rzadkie ptaki wodne, m.in. perkoz dwuczuby.

W tym samym czasie dzisiejszą ul. Słowackiego, od której odchodziła droga prowadząca do kąpieliska, przedłużono do dzisiejszej ul. Starobrzeskiej, a przed kąpieliskiem powstał parking dla samochodów i rowerów.

Na dolnym zdjęciu widzimy kąpielisko powietrzne Stowarzyszenia Propagowania Zdrowego Stylu Życia. Pod tą niezwykłą nazwą kryje się miejsce, w którym można było zażywać kąpieli powietrznej, a właściwie słonecznej, czyli po prostu poopalać się bez ubrania – opalanie się w miejscach publicznych nie było wówczas w zwyczaju. By uchronić opalających się, a zwłaszcza opalające się, przed podglądaczami, teren kąpieliska powietrznego był okolony gęstym płotem z desek. Ponieważ w deskach są jednak zwykle dziury po sękach, kąpielisko przyciągało zwłaszcza chłopców.

Lokalizację kąpieliska powietrznego przedstawiono na planie miasta z 1933 r.

Napisy

Kąpielisko – żwirownia
Najpiękniejsze kąpielisko plażowe w Brzegu
Kąpielisko powietrzne
Stowarzyszenie Propagowania Zdrowego Stylu Życia E.V. (Zarejestrowane Stowarzyszenie)
Brzeg, Rejencja Wrocław
Miejsce zgromadzeń, Ewangelicki Dom Związkowy – ul. Ogrodowa 33 (Powstańców Śląskich), Tel. 208
Wydawnictwo: Kurt Gröger, fotograf, Brzeg, rejencja Wrocław, Rynek 25

Wiadomość

Rodzina
Albert Bergmann
Dessau
Schlageterallee 26

Brzeg, d. 8.6.41

Drodzy Rodzice!
Po kilku ładnych okrążeniach wokół kąpieliska na żwirowni – wylądowałem w kąpielisku powietrznym. Myślę tu o Was i przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia.

Wasz Rudi

Serdeczne pozdrowienia od pani Heleny Karlizek z rodziną.
Serd. pozdrowienia pani Marmetschke.
Serd. pozdrowienia od pani Kliesch, ul. Szkolna
Również serdeczne pozdrowienia od Böhmów, którzy bardzo cieszą się z odwiedzin Rudiego.

Próba interpretacji

Przesłana wiadomość to typowe dla pocztówek pozdrowienia przesłane rodzicom przez bawiącego w Brzegu syna, do których przyłączają znajomi – być może rodzina nadawcy mieszkała wcześniej w Brzegu.
Wspomniani znajomi to:
Heleny Karlizek z rodziną.
Serd. pozdrowienia pani Marmetschke.
Serd. pozdrowienia od pani Kliesch, ul. Szkolna
Rodzina Böhmów

Niezbyt wprawne pismo dwóch „środkowych pań” pozwala przypuszczać, że wcześnie zakończyły edukację. Pismo Rudiego jest miejscami bardzo nieczytelne, z wyraźną tendencją do pomijania poszczególnych liter. Adresata widokówki, Alberta Bergmanna, znajdujemy w brzeskiej książce adresowej z 1934 r. Był inżynierem zamieszkałym przy ul. Szkolnej 31. Rodzina musiała się zatem później przeprowadzić do Dessau, a Rudi odwiedzał w Brzegu dawnych znajomych i sąsiadów z ul. Szkolnej.

Artykuł publikujemy dzięki uprzejmości Urszuli Banowicz
Redakcja i tłumaczenie Marcin Wrzeciono
Pocztówka ze zbiorów internetowych

Przeczytaj też: Pocztówki odkurzone cz. 33

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *