To nie był ładny mecz z perspektywy postronnego kibica. Trudna murawa uniemożliwiała grę piłką, przez co obu ekipom ciężko było konstruować wielopodaniowe akcje. Gospodarze postawili na grę dłuższymi podaniami, ale przez 90 minut nie stworzyli żadnego zagrożenia. Stalowcy natomiast, w przeciwieństwie do wcześniejszych meczów, bardzo szybko napoczęli rywala i dzięki temu grało im się łatwiej.
Już w 4. minucie na prawym skrzydle urwał się Mateusz Dychus i dograł wzdłuż bramki, a tam z najbliższej odległości futbolówkę do siatki skierował Waldemar Gancarczyk. Wynik do przerwy mógł być jeszcze wyższy. Groźne były nasze stałe fragmenty gry, oprócz tego niezłe szanse mieli Waldemar Gancarczyk i Maks Nowak. Gola zdobył Mateusz Mozoła, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną.
W drugiej części gry było jeszcze mniej „piłki w piłce”, ale za to bardzo dużo walki z obu stron. Piłkarze Stali zdołali podwyższyć wynik jeszcze raz, w 62. minucie, gdy po zagraniu piłki ręką arbiter odgwizdał rzut karny. Z jedenastego metra nie pomylił się Waldemar Gancarczyk, który skompletował tym samym dublet i ustalił wynik meczu na 2:0.
Wygrana, czyste konto, brak kontuzji i dobre humory przed przyszłotygodniowym meczem z liderem – to była udana sobota dla naszego zespołu. Jedziemy dalej!
19. kolejka IV ligi opolskiej
PoRaWie Większyce – Stal Brzeg 0:2
bramki: Gancarczyk 4′, 62′ k
Stal: Firek – Waliś, Kowalski (90′ Tupaj), Łuczkiewicz, M. Gancarczyk, Chołast, Radziemski (81′ Iwaszko), W. Gancarczyk (87′ Rakoczy), Mozoła (56′ Bujakiewicz), Nowak (80′ Wienczek), Dychus (83′ Chmielewski). Trener Zbigniew Smółka.
Stal bez kartek.
Sędziował Paweł Dul.
Widzów 100.
Stal Brzeg
Przeczytaj też: Zwycięstwo ZSB w Spartakiadzie Klas Wojskowych – I miejsce w województwie opolskim
