Ciekawostka ornitologiczna – nurogęsi w Lewinie Brzeskim

Przed kilkoma dniami przejeżdżając przez most nad Nysą Kłodzką w Lewinie Brzeskim, kątem oka zauważyłem ciekawie ubarwioną kaczkę. W trakcie jazdy nie miałem możliwości dokładnie się jej przyjrzeć, zawróciłem więc, zaparkowałem auto i podszedłem bliżej rzeki, a tam w towarzystwie kilku krzyżówek zauważyłem gromadkę nurogęsi (traczy nurogęsi). Haczykowato zakończony dziób i charakterystycznie nastroszone pióra z tyłu głowy nie pozostawiały wątpliwości.

Tracze fotografowałem przed dwoma laty na Krutyni, podczas spływu kajakowego. Tamte ptaki, najwyraźniej bardziej oswojone z obecnością człowieka, pozwalały całkiem blisko do siebie podpływać i, mimo że do aparatu zapiąłem „spacerówkę” (uniwersalny obiektyw-zoom do wszystkiego i niczego), to moje bezkrwawe łowy zakończyły się powodzeniem.

Tym razem obiektyw musiał być znacznie dłuższy, bo też bezpieczny dystans, na jaki mogłem się zbliżyć, nie niepokojąc ptaków, był znacznie większy. Zrekompensowała mi to ich liczba – naliczyłem sześć osobników, w tym dwa samce w szacie godowej. To jeden z nich przyciągnął moją uwagę. Dymorfizm płciowy jest u tych ptaków wyraźny – samce w szacie godowej mają ciało pokryte białymi piórami z czarnym grzbietem. Głowa i górna część szyi pokryta również jest czarnymi piórami z zielonkawym metalicznym połyskiem. W szacie spoczynkowej samiec upodabnia się do samicy, która ma rdzawą głowę i górną część szyi, z piórami nastroszonymi z tyłu głowy, przód i pierś białe, wierzch ciała popielaty. Podobnie też są ubarwione młode osobniki.

W Polsce nurogęsi nie należą do szczególnie licznych ptaków lęgowych. Jednak jest to gatunek ekspansywny. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu obszar jego występowania ograniczał się głównie do północnej części kraju. Obecnie ptaki te można spotkać niemal w całej Polsce. W przeciwieństwie do większości zagniazdowników, swoje gniazdo zakłada najchętniej w dziuplach, nawet kilkanaście metrów nad ziemią, czasem są to budki lęgowe. W Polsce nurogęś objęto ścisłą ochroną gatunkową, na Czerwonej liście ptaków Polski została sklasyfikowana jako gatunek najmniejszej troski.

Miejsce, w którym spotkałem nurogęsi, jest chętnie odwiedzane przez ptactwo wodne. Często widywałem tu czaple, kormorany i krzyżówki. Tracze spotkałem w tym miejscu pierwszy raz. Oczywiście przejeżdżając przez most, skupiam się na drodze, a to, co pojawia się w polu widzenia peryferyjnego, nie zawsze ma szansę przebić się do mojej świadomości. Być może mieszkańcy Lewina mają inne spostrzeżenia, jeżeli tak, to podzielcie się proszę w komentarzach.

Tekst i zdjęcia: Janusz Pasieczny

Przeczytaj też: Samorządowcy odwiedzili Kopice. Historyczna umowa pomiędzy samorządem gminy Grodków a miastem Ruda Śląska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *