„Mądre” pompy

By przetłaczać ścieki z Brzegu i okolicznych miejscowości na brzeską oczyszczalnię, PWiK w Brzegu wykorzystuje pracę ponad 100 sieciowych przepompowni ścieków i ponad 600 przepompowni przydomowych. W każdej przepompowni pracuje co najmniej jedna pompa, a w przypadku sieciowych zazwyczaj dwie. Jeżeli coś na kanalizacji ulega awarii, to zazwyczaj dotyczy to którejś z tych pomp. PWiK w Brzegu rozpoczęło testy urządzeń nowej generacji – w zamyśle by system był mniej awaryjny i tańszy w utrzymaniu.

W transporcie ścieków wykorzystuje się najczęściej siły grawitacji, czyli korzysta z naturalnej zasady spływu cieczy z obszaru położonego wyżej w dół. W zasadzie już starożytne cywilizacje opanowały budowę tego typu systemów kanalizacyjnych. Problem, jednak pojawia się w terenach nizinnych, gdzie ciężko o odpowiednie spadki. By zapewniać spływ, można kanały stopniowo pogłębiać, ale w którymś momencie zaczyna być to kłopotliwe i rzadko schodzi się poniżej 3 m. Tu z pomocą przychodzą nowsze wynalazki – przepompownie ścieków, które wykorzystując pracę pomp, podnoszą ścieki, by dalej mogły spływać grawitacyjnie w płycej umieszczonych kanałach.

Niestety jako urządzenia mechaniczne charakteryzują się większą awaryjnością niż prosta pochylona rura. Najczęściej bezpośrednią przyczyną awarii nie są jednak same pompy, a to, co znalazło się w kanalizacji, a bywać tam nie powinno jak np. nierozpuszczalne włókna (szmatki, chusteczki nawilżane itp.). Nakręcają się one na wirniki pomp i finalnie blokują ich pracę. W przepompowniach sieciowych w momencie, gdy jedna pompa się psuje, jej funkcję przejmuje druga, dając czas na usunięcie awarii bez groźby wylania ścieków na terenie pobliskich posesji. Gorzej, gdy zatrzymają się dwie pompy. W PWiK w Brzegu bardzo pomocny okazuje się system monitoringu, który pozwala na zdalne śledzenie pracy pompowni i w porę wykrywa nieprawidłowości pracy – samą naprawę jednak musi wykonać pracownik bezpośrednio na obiekcie.

Zasadniczo wydaje się, że niewiele można poprawić w takim układzie, jednak myśl techniczna wciąż szuka nowych rozwiązań. Flygt – producent pomp, z którego wyrobów od lat korzysta PWiK w Brzegu, zaproponował dość rewolucyjne rozwiązanie określane jako pierwszy na świecie w pełni zintegrowany, inteligentny system pompowania ścieków. Pompa w tym układzie posiada samouczący się algorytm, który automatycznie dopasowuje prędkość obrotową do aktualnych warunków napływu, co pozwala na minimalizację zużycia energii nawet o 70%. Przede wszystkim jednak posiada system przeciwzatkaniowy, który sam wykrywa zator i włącza automatycznie czyszczenie (redukuje to koszty serwisu o ok. 80%).

Na chwilę obecną PWiK w Brzegu testuje jedną taką pompę, którą zainstalowano w na przepompowni, gdzie wyjątkowo często nierozpuszczalne nieczystości nawijały się na wirniki. 5 miesięcy pracy nowego urządzenia udowadnia, że nowy system sprawdza się nawet w warunkach, gdy użytkownicy kanalizacji są wyjątkowo „odporni” na wiedzę o podstawowych zasadach korzystania z sanitariatów.

PWiK w Brzegu
Foto tytułowe: przepompownia ścieków, T. Parcej

Przeczytaj też: Oszustwa internetowe. Seniorka straciła ponad 100 000 złotych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *