W Brzegu działa miejsce, które postawiło na jedno z najbardziej lubianych dań, ale w znacznie szerszym wydaniu niż tylko klasyczny naleśnik z serem czy dżemem. Pan Naleśnik to naleśnikarnia, która powstała z pasji do dobrego jedzenia i z potrzeby stworzenia w mieście czegoś, czego wcześniej brakowało.
Jak opowiada Michał Miazgowski, właściciel Pana Naleśnika, pomysł na lokal narodził się bardzo naturalnie.
„Sami uwielbiamy dobre jedzenie, a zauważyliśmy, że w Brzegu brakuje miejsca dedykowanego typowo naleśnikom. Chcieliśmy stworzyć koncept, który połączy tradycyjny domowy smak z nowoczesnymi, autorskimi pomysłami”.
Od początku chodziło o to, aby pokazać naleśnika nie tylko jako proste, domowe danie na słodko, ale jako bazę do wielu różnych kompozycji.
„Naleśnik wydaje się prostym daniem, ale daje ogromne pole do popisu, od klasyki na słodko po zaawansowane kompozycje wytrawne. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę i tak powstał Pan Naleśnik”.
Jedyna typowa naleśnikarnia w Brzegu
Pan Naleśnik wyróżnia się na tle innych lokali gastronomicznych w mieście przede wszystkim swoim profilem. To miejsce skupione właśnie na naleśnikach, co już na starcie wypełniło pewną lukę na brzeskim rynku gastronomicznym.
Właściciel przyznaje, że sam pomysł nie byłby jednak wystarczający, gdyby nie jakość i codzienna praca nad menu.
„Przede wszystkim wyróżnia nas to, że jesteśmy jedyną typową naleśnikarnią w Brzegu. Zapełniliśmy lukę na rynku, ale od początku wiedzieliśmy, że sam oryginalny pomysł to za mało, musimy postawić na jakość”.
W lokalu, jak zapewnia Michał Miazgowski, nie ma miejsca na drogę na skróty. Składniki przygotowywane są codziennie na świeżo, a większość sosów powstaje na miejscu, od podstaw.
„U nas nie ma dróg na skróty. Wszystkie składniki przygotowujemy codziennie świeże. Większość sosów robimy sami od podstaw na kuchni. Ponadto stale kombinujemy z menu”.
W karcie można znaleźć zarówno klasyczne propozycje, jak i bardziej autorskie dania. Jednym z przykładów jest Tagliatelle Naleśnikowe, czyli pozycja, której, według właściciela, nie można zjeść nigdzie indziej w Brzegu.
Nutella z bananem i naleśniki z kurczakiem
Mieszkańcy Brzegu mają już swoich wyraźnych faworytów. Wśród słodkich propozycji największym powodzeniem cieszy się klasyczne połączenie Nutelli i banana.
„Jeśli chodzi o słodkości, absolutnym i bezkonkurencyjnym hitem jest naleśnik Nutella & Banan”.
Wśród dań wytrawnych dużą popularnością cieszą się natomiast propozycje z piersią z kurczaka. To opcja dla osób, które szukają bardziej konkretnego posiłku, sprawdzającego się na obiad lub sycącą przekąskę w ciągu dnia.
„W kategorii dań wytrawnych królują u nas pozycje z soczystą piersią z kurczaka, które idealnie sprawdzają się na konkretny obiad”.
Pierwsze dni po otwarciu były „totalnym kosmosem”
Otwarcie naleśnikarni spotkało się z bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców. Pierwsze dni działalności były dla właścicieli intensywne i zaskoczyły nawet ich samych.
„Pierwsze trzy dni po otwarciu to był totalny kosmos i absolutny rollercoaster. Kolejki do okienka przerosły nasze najśmielsze oczekiwania, momentami pot lał się po plecach, a patelnie parowały bez przerwy”.
Po pierwszej fali zainteresowania przyszedł jednak czas codziennej pracy i budowania relacji z klientami. Efekt nowości nie trwa wiecznie, dlatego właściciele musieli zawalczyć o to, aby mieszkańcy nie tylko przyszli raz z ciekawości, ale także wracali regularnie.
„Potem opadł pierwszy efekt nowości i zaczęła się prawdziwa, codzienna praca. Musieliśmy naprawdę mocno się napracować, żeby dotrzeć do mieszkańców i pokazać im, że warto do nas wracać”.
Dziś Pan Naleśnik ma już grupę stałych klientów. To właśnie ich powroty, rozmowy przy okienku i pozytywne reakcje są dla zespołu największą motywacją.
„Ludzie w Brzegu ostatecznie doceniają to, że robimy wszystko sami od zera i nie idziemy na skróty. Mamy już całą ekipę stałych klientów, którzy wracają do nas regularnie. Te uśmiechy przy okienku i krótkie, codzienne rozmowy dają nam gigantycznego kopa do działania”.
Michał Miazgowski nie ukrywa, że po intensywnym początku i kolejnych miesiącach pracy decyzja o otwarciu lokalu właśnie w Brzegu okazała się trafiona.
„Po tym całym starcie wiemy jedno: decyzja o otwarciu Pana Naleśnika właśnie tutaj to był strzał w dziesiątkę!”.
Naleśnik na każdą porę dnia
Pan Naleśnik nie zamierza zatrzymywać się na obecnym etapie. Lokal chce dalej rozwijać ofertę i pokazywać, że naleśnik może być dobrym wyborem o różnych porach dnia, nie tylko jako deser.
„Chcemy dalej rozwijać skrzydła w Brzegu i udowadniać, że naleśnik to idealne danie na każdą porę dnia”.
W planach jest między innymi rozwijanie dań w wygodnej, mobilnej formie. Chodzi o propozycje, które można łatwo zabrać ze sobą do pracy, szkoły albo na spacer po mieście.
„Obecnie mocno skupiamy się na tym, aby nasze menu było jak najbardziej mobilne i wygodne dla klienta. Chcemy rozwijać ofertę dań serwowanych w specjalnych, poręcznych rożkach i opakowaniach na wynos”.
Na miejscu nadal dostępne mają być także popisowe dania, w tym tagliatelle naleśnikowe serwowane w dedykowanych kubełkach. Właściciele zapowiadają, że najważniejsze pozostają dla nich jakość, stali goście i regularne wprowadzanie nowych smaków.
Pan Naleśnik to lokal, który powstał z prostego pomysłu, ale szybko pokazał, że nawet dobrze znane danie można podać w ciekawy sposób. W Brzegu naleśniki zyskały własne miejsce, a właściciele chcą dalej udowadniać, że ich kuchnia może być jednocześnie domowa, świeża i autorska.
Przeczytaj też: Znamy terminarz rozgrywek Betclic 3 liga grupa 3 w sezonie 2026/27
