Derby dla Polonii. Drużyna TYMOS Stali Brzeg doznała pierwszej w tym sezonie porażki, przegrywając w Nysie 2:3.
To było najsłabsze spotkanie naszej drużyny w tym sezonie. Brzeżanie nie dali rady skutecznie przeciwstawić się niezwykle walecznej i głodnej zwycięstwa Polonii. Do tego doszły bardzo proste błędy w defensywie, a z drugiej strony słaba skuteczność pod bramką rywali. W ten sposób ciężko walczyć o punkty w III lidze, choć mimo kiepskiego występu, mogliśmy się pokusić dziś o jedno oczko.
Gospodarze już od 11. minuty prowadzili. Po rzucie rożnym i dośrodkowaniu w naszą szesnastkę, z najbliższej odległości futbolówkę do siatki skierował Korzeniewicz. Kolejne szanse bramkowe mieli już brzeżanie – najpierw miejscowi wyblokowali strzał Radziemskiego lecący prosto do siatki, a kilka chwil później po solowej akcji i zejściu do środka minimalnie pomylił się Mozoła. 27. minuta przyniosła wyrównanie rezultatu. Piłkę z lewej strony boiska idealnie dorzucił Krzysztof Waliś, a w polu karnym Polonii idealnie znalazł się Eryk Sobków, pokonując z bliska Dariusza Szczerbala. Z remisu cieszyliśmy się niecałe 120 sekund. W 29. minucie szybką kontrę nysan wykończył Kupczak i było 2:1. Rywali mieli w pierwszej połowie jeszcze jedną dobrą okazję, ale Sofiane Khiri mocnym strzałem obił jedynie poprzeczkę. Po drugiej stronie boiska próbowali Chołast, Łuczkiewicz i Nowak, ale bezskutecznie.
Druga odsłona rozpoczęła się równie nieciekawie jak pierwsza. W 51. minucie arbiter odgwizdał faul naszego bramkarza Dominika Czeremskiego na napastniku Polonii i przeciwnicy mieli rzut karnę. Jedenastkę na nasze szczęście zmarnował Khiri, przenosząc piłkę wysoko nad bramką. Cztery minuty później Poloniści dopięli już swego. Bardzo dużo miejsca na wprost bramki miał Michał Zimon, którzy uderzył precyzyjnie po długim rogu, podwyższając na 3:1. Stalowcy musieli gonić wynik i podejmowali próby, ale brakowało nam trochę zdecydowania w akcjach ofensywnych. Wiara powróciła do nas w 69. minucie – wtedy to za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Mateusz Pawlak. W 83. minucie złapaliśmy kontakt. Dogranie z lewego skrzydła zamknął Karol Garwol i było 3:2. Końcówka spotkania, pomimo mnóstwa dośrodkowań nie przyniosła nam już wyrównania. Bardzo dobrą szansę miał m.in. Michał Kaczmar, lecz futbolówka jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki.
Przyjmujemy tę porażkę na klatę i skupiamy się już na kolejnym spotkaniu, które czeka nas w najbliższą niedzielę. Wiemy, nad czym musimy popracować i jakie elementy poprawić, aby za trzy dni pokazać się z dużo lepszej strony. Wyciągamy wnioski, zostawiamy ten mecz za sobą i walczymy dalej. Głowy do góry, drużyno!
4. kolejka Betclic III ligi
Polonia Nysa – TYMOS Stal Brzeg 3:2
bramki: Korzeniewicz 11′, Kupczak 29′, Zimon 55′ – Sobków 27′, Garwol 83′
TYMOS Stal: Czeremski – Waliś, Kowalski (76′ Zakharchenko), Łuczkiewicz, M. Gancarczyk, Chołast (46′ Niemczyk), Radziemski (61′ Bronisławski), W. Gancarczyk (61′ Garwol), Mozoła, Nowak (78′ Kaczmar), Sobków. Trener Zbigniew Smółka.
Żółta kartka (Stal): Waliś.
Sędziował Damian Grabowski.
Widzów 600.
Stal Brzeg
Przeczytaj też: Przed nami II etap odbudowy ulicy Cegielnianej w Brzegu
