Lato jeszcze się nie skończyło, a istnieje możliwość już grzania. To nie anomalia, tylko decyzja konkretnej spółdzielni mieszkaniowej lub innego zarządcy budynku. Wyjaśniamy najważniejsze fakty istotne dla wszystkich odbiorców ciepła z sieci.
– O momencie włączenia kaloryferów w mieszkaniach i lokalach decydują wspólnoty mieszkaniowe albo inni zarządcy budynków – klienci przedsiębiorstw ciepłowniczych.
– Sezon grzewczy nie posiada zdefiniowanych prawnie ram czasowych ani określonych temperatur.
– Włączanie ogrzewania w budynkach jest zautomatyzowane i zależy od ustalonej temperatury, ciepło z sieci trafia natomiast do instalacji wewnętrznych poprzez węzły ciepłownicze.

Wiele lat temu, przed uchwaleniem ustawy Prawo energetyczne w 1997 r., ówczesne przepisy stanowiły, że jeśli przez trzy kolejne dni w określonej porze doby temperatura spadnie poniżej 10 st. C, przedsiębiorstwa ciepłownicze miały obowiązek dostarczać ciepło do ogrzewania. Jednak już od dawna proces produkcji, dostarczania i przekazywania ciepła do odbiorców jest w pełni zautomatyzowany. O tym, kiedy energia ma trafić do budynków, decydują dziś administratorzy i zarządcy nieruchomości. Warto pamiętać, że 98 proc. klientów sektora ciepłownictwa systemowego to zbiorowi zarządcy i podmioty instytucjonalne – dostarczanie ciepła do odbiorców indywidualnych jest marginalne.
Zarządcy tacy jak spółdzielnie mieszkaniowe decydują, przy jakich temperaturach należy włączyć ogrzewanie. Węzeł cieplny to element systemu ciepłowniczego, do którego ciepła woda jako nośnik energii cieplnej trafia sieciami ze źródła wytwórczego (ciepłowni czy elektrociepłowni). Wiele osób myśli, że ciepła woda z sieci bezpośrednio wpływa do grzejników w naszych mieszkaniach. Tymczasem woda doprowadzona sieciami do węzła ogrzewa wodę, która następnie jest dostarczana do instalacji wewnętrznej budynku, a dopiero później trafia do grzejników. Na zewnątrz budynków jest zainstalowana tzw. automatyka pogodowa, która współpracuje z automatyką w węźle ciepłowniczym.
Automatyka włącza w ten sposób ogrzewanie, kiedy temperatura spadnie poniżej określonego przez zarządcę progu i, analogicznie, wyłącza, kiedy temperatura wzrośnie. Przypadki włączania przez wspólnoty kaloryferów zdarzają się nawet w lipcu, pora roku nie jest więc żadnym ograniczeniem. Skalę decyzji o włączaniu ogrzewania jeszcze przed nadejściem jesieni trudno jednak oszacować. To indywidualne decyzje, które raczej nie są ewidencjonowane w zbiorczych wykazach. Z reguły jednak ogrzewanie mieszkań na większą skalę rozpoczyna się w drugiej połowie września albo na początku października. Niekoniecznie jednak w sposób ciągły, bo nawet później może jeszcze zdarzyć się kilkanaście bardzo ciepłych dni.
BPEC

Przeczytaj też: Nowe boisko wielofunkcyjne oficjalnie otwarte. „Budowlanka” czekała na ten dzień naprawdę długo
