Kiedy historia usiadła z nimi w szkolnej ławce

Tego dnia nie było zwykłej lekcji historii. Nie było tylko dat, nazwisk i wydarzeń zapisanych w podręczniku. Była za to kobieta, która tę historię przeżyła. Kobieta, która jako młoda sanitariuszka stanęła w obliczu wojny, cierpienia i walki o wolność. Pani Helena Kamerska, ps. „Hala”, żołnierz Armii Krajowej i sanitariuszka Powstania Warszawskiego, usiadła przed uczniami Szkoły Podstawowej w Lewinie Brzeskim i własnymi wspomnieniami przeniosła ich do Warszawy sprzed 82 lat.

Pani Helena przybyła do szkoły wraz ze swoją córką. Obie zostały powitane przez Dyrekcję szkoły z ogromnym szacunkiem i szczególnymi honorami.

Już od pierwszych chwil było widać, że to spotkanie ma dla całej społeczności szkolnej wyjątkowy charakter. Przyjęcie bohaterki Powstania Warszawskiego było wyrazem wdzięczności i szacunku dla jej życia, służby oraz doświadczeń, które stały się częścią historii Polski.

„Dzisiaj historia przyjechała do nas”

Spotkanie odbyło się pod hasłem „Dzień Patrioty” i dla szkolnej społeczności było wydarzeniem wyjątkowym.

Uczniowie mieli możliwość spotkania z naocznym świadkiem historii – osobą, która nie zna wojny z książek, filmów czy opowieści innych. Pani Helena Kamerska sama była jej uczestniczką.

– To dla nas olbrzymi zaszczyt gościć tak znakomitą postać – podkreślali uczniowie.

I trudno o trafniejsze określenie tego spotkania. Tego dnia historia naprawdę przyjechała do szkoły.

– Często uczymy się o bohaterach w książkach, ale dziś możemy na żywo posłuchać tak poruszających doświadczeń z życia podczas okupacji oraz samego Powstania Warszawskiego – mówili uczniowie.

Słuchali z uwagą, bo za każdym wspomnieniem kryła się prawdziwa ludzka historia – młodość przerwana przez wojnę, strach, odpowiedzialność i codzienna walka o przetrwanie.

Spotkanie, które zaczęło się od marzenia

Inicjatorem i organizatorem wydarzenia był Krzysztof Dzienniak, lokalny społecznik i rodzic jednej z uczennic. Pomysł zaproszenia pani Heleny Kamerskiej nie pojawił się przypadkiem.

– Od 12 lat jesteśmy z rodziną w Warszawie 1 sierpnia. Kiedy tylko dowiedziałem się, że pani Helenka mieszka w Opolu, poczyniłem wiele starań, aby móc ją tutaj zaprosić. Nie było to łatwe, ale bardzo mi na tym zależało – mówi Krzysztof Dzienniak.

Dzięki jego determinacji uczniowie mogli spotkać osobę, której życiorys jest częścią historii Polski.

Pamięć przekazywana z pokolenia na pokolenie

Spotkanie poprzedził uroczysty apel przygotowany przez nauczycieli – Przemysława Ślęzaka i Dominikę Włoszek. Program artystyczny poświęcony Powstaniu Warszawskiemu oraz jego bohaterom zrobił ogromne wrażenie na pani Helenie.

Jednak najważniejsza część uroczystości dopiero miała nadejść.

Pani Helena z ogromnym zaangażowaniem dzieliła się z młodzieżą swoimi wspomnieniami. Mówiła o czasach okupacji i doświadczeniach związanych z Powstaniem Warszawskim. Jej obecność była dla uczniów czymś więcej niż kolejną szkolną lekcją.

To było spotkanie pokoleń. Spotkanie młodych ludzi z osobą, która swoją młodość przeżywała w czasach, których oni znają przede wszystkim z kart historii.

Podczas uroczystości wybrzmiały również słowa poetyckiego utworu poświęconego Powstaniu Warszawskiemu:

„Pierwszy sierpnia – dzień krwawy,
powstał naród Warszawy,
by uwolnić stolicę od zła
i zatknięto na dach, barykady i gmachy
biało-czerwonych sztandarów las”

W sali, w której na co dzień odbywają się lekcje, przez chwilę było jak w Warszawie tamtych dni. Była pamięć, wzruszenie i świadomość, że obok siedzi człowiek, który tę historię naprawdę przeżył.

63 dni, których nie wolno zapomnieć

Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 – w Godzinę „W” – i trwało 63 dni, do 2 października 1944 roku. Było zbrojnym wystąpieniem Armii Krajowej oraz mieszkańców Warszawy przeciwko niemieckim wojskom.

Dziś, po ponad ośmiu dekadach, coraz mniej jest osób, które mogą opowiedzieć o tamtych wydarzeniach z własnej perspektywy.

Dlatego takie spotkania mają szczególne znaczenie.

Bo kiedy świadek historii staje przed młodym człowiekiem, podręcznik przestaje być tylko podręcznikiem. Data staje się wydarzeniem. A historia – żywym doświadczeniem człowieka.

Na zakończenie spotkania zabrzmiały słowa, które najlepiej oddały jego charakter:
Cześć i chwała Bohaterom!

Pozostaje mieć nadzieję, że opowieść pani Heleny Kamerskiej nie zakończyła się wraz z opuszczeniem szkolnej sali. Że jej słowa pozostaną w pamięci uczniów i będą przekazywane dalej.
Bo pamięć jest tym, co pozwala historii żyć.

Przeczytaj też: Piękne jubileusze małżeńskie w gminie Grodków

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *