„Chcemy skracać czas oczekiwania zwierząt na nowy dom”. Rozmowa z Celiną Szymik, nową kierowniczką brzeskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt

Od 10 sierpnia 2026 roku brzeskim schroniskiem dla bezdomnych zwierząt kieruje Celina Szymik. Z nową kierowniczką rozmawiamy o sytuacji placówki, planowanych inwestycjach, problemach z adopcjami oraz pomysłach na zaangażowanie mieszkańców w działania na rzecz zwierząt.

Od 10 sierpnia kieruje Pani brzeskim schroniskiem. Jakie ma Pani doświadczenie w pracy ze zwierzętami?

Od lat zajmuję się zarządzaniem zespołami i organizacją pracy, a równolegle angażuję się w ochronę zwierząt. Jestem prezeską Stowarzyszenia „W ogrodzie Viadrusa”, które prowadzi między innymi hospicjum dla starych, chorych i porzuconych zwierząt. Funkcja kierowniczki schroniska pozwala mi połączyć doświadczenie w zarządzaniu z działalnością na rzecz zwierząt.

Jaką sytuację zastała Pani po objęciu stanowiska? Co wymaga poprawy?

Zwierzęta miały zapewnione wyżywienie, wodę, opiekę weterynaryjną i podstawowe warunki pobytu. Na miejscu pracowały cztery osoby, funkcjonowała również zaangażowana grupa wolontariuszy. Nie zaczynamy więc od zera.

Widzę jednak obszary wymagające dalszych działań. Chodzi przede wszystkim o modernizację infrastruktury, poprawę komfortu zwierząt, rozwój socjalizacji i skuteczniejszą promocję adopcji. Chciałabym również zwiększyć współpracę z mieszkańcami i organizacjami społecznymi.

Ile zwierząt udało się wydać do adopcji w tym roku? Czy są takie, które na nowy dom czekają latami?

Do 31 lipca 2026 roku przeprowadzono adopcje 12 psów i 15 kotów. Dla porównania, w całym 2025 roku nowe domy znalazło 35 psów i 41 kotów.

W schronisku są zwierzęta, które czekają na adopcję znacznie dłużej niż inne. Najtrudniej znaleźć dom starszym i przewlekle chorym zwierzętom oraz psom wymagającym szczególnej pracy nad zachowaniem.
Chcemy mocniej promować takich podopiecznych i indywidualnie podchodzić do ich potrzeb. Nie zależy nam jednak na adopcjach za wszelką cenę. Najważniejsze jest odpowiednie dopasowanie zwierzęcia do przyszłego opiekuna.

Jak wygląda codzienna opieka nad zwierzętami?

Podstawą jest karmienie, zapewnienie świeżej wody, utrzymywanie czystości i obserwowanie stanu zwierząt. Ogromną rolę odgrywają wolontariusze, którzy wyprowadzają psy, pomagają przy kotach i zapewniają zwierzętom kontakt z człowiekiem.

Opiekę weterynaryjną zapewnia gmina na podstawie umowy z Gabinetem Weterynaryjnym Walvet przy ul. Starobrzeskiej.

Staram się również osobiście poznawać naszych podopiecznych. Praktycznie każdego dnia zabieram jednego z psów do swojego biura. Dzięki temu mogę lepiej poznać jego zachowanie i potrzeby, a zwierzę ma dodatkowy kontakt z człowiekiem.

Jakiej pomocy schronisko potrzebuje obecnie od mieszkańców?

Potrzebujemy nie tylko osób, które chcą wyprowadzać psy czy pomagać przy socjalizacji. Poszukujemy również ludzi posiadających umiejętności techniczne, którzy mogliby pomóc przy drobnych remontach, naprawach czy pracach porządkowych.

Ważne jest także udostępnianie ogłoszeń adopcyjnych oraz wsparcie rzeczowe i finansowe odpowiadające naszym aktualnym potrzebom. Każda forma pomocy jest cenna, jeśli rzeczywiście przekłada się na poprawę warunków życia zwierząt.

Czy w najbliższym czasie planowane są konkretne inwestycje?

Jeszcze przed okresem jesienno-zimowym chcemy wymienić część bud dla psów oraz dokupić lampy na podczerwień, które zostaną zamontowane w kojcach.

Dzięki wsparciu darczyńców, lokalnych organizacji i firm planujemy również zakup specjalnych leżaków dla psów. Chcemy także zmodernizować wolierę dla kotów. To kosztowniejsza inwestycja, dlatego zamierzamy realizować ją etapami.

Jakim budżetem dysponuje schronisko? Czy środki są wystarczające?

Budżet wynosi około 800 tys. zł. Dokładna kwota będzie znana po zamknięciu roku budżetowego.
Środki pozwalają nam realizować podstawowe zadania i zapewniać zwierzętom bieżącą opiekę. Potrzeby związane z modernizacją infrastruktury i poprawą komfortu zwierząt są jednak znacznie większe. Dlatego szukam dodatkowego finansowania i możliwości współpracy z partnerami zewnętrznymi oraz darczyńcami.

Jak zamierza Pani bardziej otworzyć schronisko na mieszkańców?

Chcemy rozwijać wolontariat, organizować wydarzenia edukacyjne i spotkania oraz częściej pokazywać mieszkańcom codzienne życie schroniska.

Przed nami między innymi planowany Dog Trekking. Przygotowujemy również akcję informacyjną poświęconą naszym podopiecznym. W przestrzeni miasta pojawią się plakaty ze zdjęciami psów i kotów czekających na adopcję.

Zależy mi, aby mieszkańcy wiedzieli, jakie zwierzęta przebywają w schronisku i w jaki sposób mogą im pomóc.

Jak chciałaby Pani, aby brzeskie schronisko wyglądało za rok? Po czym mieszkańcy poznają, że sytuacja się poprawiła?

Chciałabym, abyśmy mieli zmodernizowaną infrastrukturę, lepsze warunki dla zwierząt i większe możliwości bezpiecznego spędzania czasu poza kojcami.

Poprawy nie zamierzam jednak mierzyć wyłącznie liczbą remontów. Ważne będą również skuteczniejsze adopcje, skrócenie czasu pobytu zwierząt w schronisku i większe zaangażowanie mieszkańców.

Chciałabym, żeby za rok można było wejść do schroniska i nie tylko usłyszeć o zmianach, ale po prostu je zobaczyć. I żeby te zmiany były odczuwalne przede wszystkim przez naszych podopiecznych.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia w dalszej pracy.

Przeczytaj też: Kolejne urządzenie AED już działa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *