Stal wraca z Sułowa z cennym punktem, ale przede wszystkim z przekonaniem, że w tej lidze może rywalizować z każdym!
TYMOS Stal Brzeg rozegrała bardzo dobre spotkanie przeciwko jednej z najmocniejszych drużyn w lidze, pokazując charakter i dużą determinację. Szczególnie budujące jest to, że po stracie bramki nie spuściliśmy głów, doprowadziliśmy do wyrównania, a w końcówce mogliśmy nawet przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
W pierwszej połowie dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze, którzy na własnym stadionie niezwykle rzadko tracą punkty. Ich przewaga w posiadaniu futbolówki nie przekładała się jednak na wiele sytuacji bramkowych, bo bardzo dobrze funkcjonowała nasza defensywa. W 7. minucie obok słupka uderzył Kotowicz, a po drugiej stronie płaskim, lecz niecelnym strzałem odpowiedział Maksymilian Nowak. Bliski szczęścia był również Łabędzki, a w 23. minucie Barycz objęła prowadzenie. Dośrodkowanie z prawego skrzydła zamknął Bogusławski, trafiając na 1:0. Chwilę później przed stratą drugiego gola uratował nas Dominik Czeremski, który kapitalną interwencją wybronił strzał głową zmierzający w samo okienko bramki. Stalowcy początkowo szukali swoich szans głównie w kontratakach, ale z upływem czasu spotkanie zaczęło się wyrównywać. Jeszcze przed przerwą próbował Waldemar Gancarczyk, jednak piłka po jego uderzeniu przeleciała wysoko nad poprzeczką.
Na drugą połowę żółto-niebiescy wyszli z wyraźnym zamiarem odrobienia strat. Początek nie był jednak szczęśliwy, bo po starciu z rywalem, w którym arbiter nie dopatrzył się nawet przewinienia, boisko z kontuzją musiał opuścić Mateusz Gancarczyk. W 55. minucie bliski wyrównania był Maksymilian Nowak, który minimalnie chybił. Osiem minut później groźnie zrobiło się pod naszą bramką, ale gospodarze uderzyli niecelnie. W 75. minucie nad poprzeczką główkował Karol Garwol. Z każdą kolejną minutą Stalowcy coraz wyraźniej przejmowali inicjatywę, a ostatni kwadrans upłynął już pod znakiem naszej dominacji. Jej efektem był gol Dominika Bronisławskiego, który w 83. minucie najlepiej odnalazł się w polu karnym i doprowadził do wyrównania. Na tym jednak nie zamierzaliśmy poprzestać. W czwartej minucie doliczonego czasu gry mieliśmy piłkę meczową, lecz po mocnym dograniu w pole karne jeden ze Stalowców minimalnie chybił.
Ostatecznie z trudnego terenu wywozimy cenny punkt, ale przede wszystkim potwierdzamy, że potrafimy grać jak równy z równym z najlepszymi w tej lidze!
12. kolejka Betclic III ligi
Barycz Sułów – TYMOS Stal Brzeg 1:1
bramki: Bogusławski 23′ – Bronisławski 83′
TYMOS Stal: Czeremski – Waliś, Łuczkiewicz, Zakharchenko, M. Gancarczyk (51′ Bujakiewicz), Niemczyk (63′ Chołast), W. Gancarczyk, Staniów (46′ Mozoła), Nowak (82′ Szota), Garwol, Kaczmar (63′ Bronisławski). Trener Zbigniew Smółka.
Żółte kartki (Stal): Łuczkiewicz, Zakharchenko, Staniów, W. Gancarczyk i trener Smółka.
Sędziował Przemysław Burliga.
Widzów 250.
Stal Brzeg
Przeczytaj też: Przebudowa ul. Poprzecznej zmierza ku końcowi
