W długich dziejach Brzegu można określić istnienie czterech budynków więziennych. Najmłodszy z nich to funkcjonujący do dziś i powstały w połowie XIX wieku zakład karny przy ulicy Bolesława Chrobrego. Starsze, bo z połowy XVIII wieku, było więzienie przy ulicy Długiej, tzw. Zuchthaus (dom poprawy). Ten cieszący się złą sławą obiekt został rozebrany w okresie powojennym i dziś w jego miejscu stoi dom handlowy „Piast”. Jeszcze bardziej wiekowe, bo istniejące na pewno w XVI i XVII stuleciu, było więzienie w wieży w murze miejskim między zamkiem a Bramą Wrocławską. W nim przetrzymywano skazanych przez sąd książęcy lub duchowny.

W gronie najstarszych tego typu obiektów znajduje się też ten, którego pozostałości odkryto podczas remontu skrzyżowania ulicy Wysokiej i Stare Koszary. Na głębokości ok. 50 cm odsłonięty został murowany fundament istniejącego tu niegdyś więzienia. Mimo że odkrywka nie jest zjawiskowa, ponieważ pod nową nawierzchnię drogi nie trzeba było kopać głębiej, więc widać tylko wierzchołki cegieł, to jednak warto ją odnotować.
Więzienie w Brzegu istniało już w epoce średniowiecza. Początkowo takie miejsce zlokalizowane mogło być np. w wieżach murów obronnych lub w jednym z pomieszczeń piwnic ratusza. Z czasem jednak wzniesiono osobny budynek. Z uwagi na to, że nie był to obiekt prestiżowy, starano się umieścić go na krańcu miasta. W Brzegu w okresie nowożytnym przylegał on do murów obronnych na końcu obecnej ulicy Wysokiej, która dawniej nazywała się właśnie Więzienna (Stockgasse).
Co ciekawe katownia, czyli dom często nadzorującego więzienie kata, znajdowało się niedaleko, bo w jednej z kamienic stojącej w miejscu obecnego Przedszkola Publicznego nr 6. W latach osiemdziesiątych XVII wieku katownię wraz z innymi budynkami rozebrano i w ich miejscu wzniesiono istniejący do okresu powojennego kompleks klasztorny kapucynów. Sam kat dostał wtedy nowe lokum.

Dawniej, inaczej niż dziś, więzienie nie miało być jedynie miejscem odbycia kary pozbawienia wolności dla umieszczonej tam osoby. W tym obiekcie przetrzymywano przestępców od momentu ich złapania, przez cały proces sądowy, do wydania wyroku, jego uprawomocnienia się i wykonania kary przez kata. W związku z jego służbowymi obowiązkami w tym budynku umieszczano też izbę tortur.

Wyroki nie były wykonywane w więzieniu. W zależności od wagi kary była ona przeprowadzana przy pręgierzu na rynku lub na miejskiej szubienicy, która znajdowała się poza murami.
W XVIII stuleciu obok więzienia wzniesiono istniejący do dziś gmach koszar. Wtedy zmieniono jego użytkowanie na magazyn prochu, jednak po jakimś czasie wrócono do pierwotnej funkcji i jeszcze w XIX wieku działało w nim więzienie dla mieszczan.

Ostateczny kres dla penitencjarnego wykorzystywania tego budynku przyniosła budowa w połowie XIX stulecia funkcjonującego do dziś zakładu karnego przy obecnej ulicy Bolesława Chrobrego. W kolejnych dziesięcioleciach dawne więzienie było użytkowane do różnych celów, aż w okresie międzywojennym obiekt został rozebrany.
Odkryte podczas prac remontowych ceglane mury fundamentów więzienia zostaną przykryte nowymi warstwami ziemi utwardzającymi zmodernizowaną nawierzchnię ulic. Z tego powodu na powierzchni nic nie będzie przypominać o tym, co znajduje się pod ziemią. Wiedza o tym niech będzie więc dla brzeżan ciekawostką dotyczącą zabytków związanych z dziejami jurysdykcji karnej na terenie miasta.
Marek Pyzowski
Przeczytaj też: Pocztówki odkurzone cz. 8
