Pocztówki odkurzone cz. 21

Dzisiejsza widokówka przedstawia budynek restauracji w parku Peppela, obecnie siedzibę nadleśnictwa.
Park Peppela, pierwotnie „Lasek Miejski” (Stadtwäldchen), założono w roku 1908 dla upamiętnienia setnej rocznicy nadania Brzegowi autonomii samorządowej, co miało miejsce 19 listopada 1808 r. w ramach tzw. steinowskiej Ordynacji Miejskiej (Freiherr vom Stein – pruski minister, twórca programu gruntownej przebudowy i modernizacji państwa po klęsce w wojnie z Napoleonem w latach 1806/ 1807). Odpowiednią inskrypcję umieszczono na pamiątkowym kamieniu.

Liczący 63 hektary areał lasku został zagospodarowany według planów jeleniogórskiej firmy Sperling & Süßmann, nakładem 500 tys. marek. Grunty pozyskano w drodze zakupu i darowizny od skarbimierskich chłopów oraz przemysłowca von Löbbeckego (m.in. właściciela nieistniejącej cukrowni przy ul. Oławskiej i właśnie przestającego istnieć pałacyku przy ul. Chrobrego).

W ramach kilkumiesięcznych prac, którymi kierował inspektor ogrodniczy Mader, zasadzono ok. pół miliona drzewek (sadzonki pochodziły ze szkółek leśnych księcia von Pleß), wytyczono i umocniono ścieżki, założono sztuczny staw, usypując niewielki pagórek z ziemi z wykopu oraz zmieniono bieg przepływającego tu Potoku Kościelnego (niemiecka nazwa była mniej romantyczna – „Saugraben”, czyli „świński rów”) tak, by płynął przez tenże staw. W pracach tych uczestniczyło czasowo do 16 ogrodników i 50-60 robotników.

Decyzję o wzniesieniu budynku restauracji podjęto na posiedzeniu rady miejskiej w dniu 10 kwietnia 1909 r. Zatwierdzono także wstępnie środki na pokrycie kosztów doprowadzenia wody i gazu, w wysokości 5.800 marek. Na posiedzeniu 28 kwietnia 1909 zatwierdzono dalsze środki na pokrycie kosztów budowy, w wysokości 42.552 marek.

Projekt powstał w miejskim biurze architektonicznym (Stadtbauamt), a jego autorem był miejski radca budowlany Paul Pistorius. 19 lipca 1909 r. rozpoczęto wykop pod fundamenty, w końcu września przystąpiono do stawiania dachu, a przed początkiem zimy budynek był już przykryty i otynkowany od zewnątrz. Przy zastosowaniu sztucznego suszenia za pomocą koksowników ukończono także sufity oraz roboty tynkarskie wewnątrz. Ponadto wstawiono i zaszklono okna. Po wystarczającym wygrzaniu położono podłogi, wstawiono drzwi, postawiono piece i rozpoczęto prace malarskie. Obie główne sale restauracyjne zostały wyposażone nieco lepiej niż zwykle – w listwy sufitowe, dobrze wykonane piece z barwną glazurą, wykładziny ścienne i boazerię. Główne sale były połączone ze sobą dużymi uchylnymi drzwiami. Sale restauracyjne na parterze posiadały dobrą podłogę deskową z dębu oraz klosze oświetleniowe lepszej klasy. Wczesną wiosną i późną jesienią dodatkową atrakcją była przeszklona weranda, pokryta eternitowym dachem na papie i dodatkowo izolowana korkowcem. Izolację z użyciem korkowca wykonano także we wszystkich eksponowanych partiach restauracji. Dach został pokryty gozdnicką karpiówką (Freiwaldauer Bieberschwanz), a górne partie wieżyczki i wykuszu – miedzią. Znajdujące się w budynku ustępy zostały podłączone do samoczynnego urządzenia dezynfekcyjnego w tzw. systemie 3 dołów. Większość prac, w tym także umeblowanie, wykonali brzescy rzemieślnicy. Z dniem 25 czerwca 1910 r. starszy kelner Karl Baumann wziął restaurację w dzierżawę za roczny czynsz w wysokości 1500 marek.

Po śmierci swego twórcy, burmistrza Juliusza Peppela, park został nazwany jego imieniem, a 9 maja 1911 r. na gazonie przed restauracją odsłonięto skromny pomnik, a właściwie kamień pamiątkowy.
Dla porównania zamieszczamy rónież zdjęcie pomnika, pochodzące z portalu „Dolny Śląsk na fotografii”. Twórcą pomnika był Victor Seifert – rzeźbiarz, który w Brzegu stworzył także pomnik Bismarcka (naprzeciw poczty), pijącą dziewczynę (na plantach) oraz rzeźbę żołnierza z pomnika bohaterów w parku Peppela (późniejsza kwadratówka).

Ponieważ kartkę wysłano w marcu 1913 r., a kamień na zdjęciu jest jasny, co pozwala przyjąć, że w momencie wykonania zdjęcia musiał być jeszcze „nowy”, a ponadto roślinność zdaje się wskazywać na wiosnę, można wysnuć przypuszczenie, że zdjęcie wykonano najpóźniej wiosną 1912 r., a może nawet już w kwietniu lub na początku maja 1911 r.

Osoby spostrzegawcze zauważą z pewnością, że przy wejściu na werandę stoi taczka, a nieopodal – odwrócony plecami ogrodnik, a może nawet sam dzierżawca restauracji, wspomniany wyżej starszy kelner Karl Baumann. Widać trwają wiosenne porządki. Ponieważ rosnące wokół restauracji drzewa nie zdążyły jeszcze porządnie podrosnąć, w tle widać różne budynki, w tym nawet kościół św. Mikołaja, a raczej jego strzeliste wieże, a właściwie tylko jedną (drugą zasłania drzewko) – zaraz na prawo od pomnika.

Po wojnie w budynku dość długo mieściła się harcówka, co doprowadziło do jego znacznej dewastacji, np. weranda była wykorzystywana jako magazyn łóżek, materacy i sienników, które latami gniły. Później zainstalowało się tam brzeskie nadleśnictwo. Czasy, gdy po wędrówce ścieżkami parku Peppela można się było posilić w parkowej restauracji, popływać łodzią po stawie i potańczyć na specjalnej platformie, chyba już bezpowrotnie minęły, może z wyjątkiem tańców. Szkoda! Choć z drugiej strony dobrze, że budynek, pięknie odnowiony, cieszy oko choć z zewnątrz i nie podzielił losu innych, równie urokliwych budowli, które – zabite dechami – czekają na wyburzenie.

Opracowano na podstawie „Neuere Geschichte der Stadt Brieg” (Nowożytna historia Brzegu), Werner Irrgang, Gosslar 1980, „Eine schlesische Perle – Brieg – Bauten erzählen” (Śląska perła – Brzeg – budowle mówią), Dorothea Tscheschner, Berlin 2004 i „Bericht über die Verwaltung und den Stand der Gemeinde-Angelegenheiten der Stadt Brieg für das Rechnungsjahr 1909“ (Sprawozdanie o administracji i stanie spraw gminy dla miasta Brzeg za rok rozrachunkowy 1909).

Napisy

Brzeg, restauracja w parku miejskim

Stempel pocztowy

Brzeg, Rejencja Wrocław 9.03.13. 5-6 po południu

Znaczek pocztowy

Rzesza Niemiecka, Germania,
5 fenigów

Wiadomość

Pan Fritz Polensky
Steglitz – Berlin
Siemensstr.
Brzeg, dnia 8.3.13

Drogi Frycu! Dziś rano otrzymaliśmy Twoją kartkę i byliśmy naturalnie bardzo zdziwieni, że tak szybko urzeczywistniłeś swoją decyzję. Czy wszystko dało się naprawdę tak szybko zrobić? A co jest z mieszkaniem i rzeczami? Bardzo mi przykro, że nie będzie Was teraz można tak często zobaczyć. Co się tyczy wozu, to chciałabym Cię prosić, byś go odesłał, gdy będzie Ci wygodnie. Pozdrów pięknie Twoją żonę i syna i przyjmij nasze serdeczne pozdrowienia.
Klara, Karol i Hanns

Próba interpretacji

Z treści domyślamy się, że chodzi chyba o przeprowadzkę – przypuszczalnie z Brzegu lub okolic do Berlina.

Artykuł publikujemy dzięki uprzejmości Urszuli Banowicz
Redakcja i tłumaczenie Marcin Wrzeciono
Pocztówka ze zbiorów internetowych

Przeczytaj też: Pocztówki odkurzone cz. 20

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *