17 kwietnia (piątek) zespół ze Starowic podejmował na własnym boisku MKS Kluczbork. Mecz został rozegrany w ramach 27. kolejki, III ligi i zakończył się wysoką przegraną miejscowej drużyny.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo pechowo dla gospodarzy. Już na samym początku stracili bramkę po celnym strzale Janickiego. Do tego bramkarz Starowic Kacper Kapica musiał opuścić boisko – podczas interwencji odnowiła mu się stara kontuzja. W bramce zastąpił go Maciej Turek.
Utrata bramki już na początku meczu ustawiła grę. Starowiczanie musieli grać agresywnie, chcąc jak najszybciej odrobić stratę, co ostatecznie nie wyszło im na dobre. Nie tylko nie udało im się wyrównać przez całą pierwszą połowę, ale stracili kolejną bramkę, tym razem po rzucie karnym. Wykonawcą jedenastki był Janicki. Wprawdzie Turek dobrze wyczuł intencję egzekutora i odbił piłkę, ale przy dobitce był już bez szans.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:2.
Po powrocie na murawę sytuacja nie uległa zmianie. Przez większą część drugiej połowy gospodarze mocno naciskali, próbując złapać kontakt. Bramki strzelali jednak przeciwnicy.
W 78. minucie Biskup zdobył trzeciego gola dla Kluczborka. Po tej stracie gospodarze najwyraźniej stracili wolę walki. Czwarta bramka, którą w 84. minucie meczu zdobył dla Kluczborka Radomski, przypieczętowała wynik spotkania.
Mecz zakończył się przegraną Starowic 0:4. Trzeba przyznać, że Starowiczanom nie zabrakło woli walki, jednak to zawodnicy z Kluczborka okazali się w tym spotkaniu lepszym zespołem i to oni tak naprawdę kontrolowali grę.
Przed meczem mieliśmy bardzo duże problemy kadrowe. Z różnych przyczyn losowych wypadło nam czterech kluczowych zawodników, którzy stanowią o sile zespołu. Nie mógł zagrać Julian Trochanowski, kapitan zespołu. Wypadł nam z gry Louis. Nie zagrali Nikita Hrybau i Nikolas Małyska. Mieliśmy inny plan na ten mecz. Skupiliśmy się na tym, żeby dobrze bronić, grać agresywnie w odbiorze i szukać swoich szans w szybkich atakach. Niestety w pierwszych minutach straciliśmy bramkę. Chcieliśmy szybko odrobić straty i traciliśmy dużo sił. MKS Kluczbork to bardzo doświadczony zespół i to oni tak naprawdę kontrolowali ten mecz. Będziemy walczyć do końca. Na pewno w każdym meczu będziemy walczyć o trzy punkty i damy z siebie sto procent – powiedział nam po meczu Jakub Reil, Trener Drużyny LZS Starowice Dolne.
Do końca sezonu pozostało 7 kolejek. 25 kwietnia (w sobotę) zespół Starowic czeka mecz na wyjeździe ze Skrą Częstochowa.
LZS Starowice Dolne – MKS Kluczbork 0:2 (0:4)
Bramki: Janicki 2’ i 45+3, Biskup 78’, Radomski 84’
Skład LZS Starowice Dolne: Kacper Kapica (5’ Maciej Turek) – Krystian Kowalczyk, Marcel Sluga (81’ Maciej Raś), Kacper Paszkowski, Filip Kozłowski, Maciej Wróbel, Denis Gojko (46’ Zizou Guy), Dawid Gruszecki, Maksymilian Roguła, Michał Skowron (81’ Kamil Bębenek), Igor-Markijan Prus (63’ Bartosz Zajączkowski)
Żółte kartki: Skowron, Sluga, Zajączkowski
Trener: Jakub Reil
Sędzia główny: Eliasz Pawlak
Tekst i zdjęcia: Janusz Pasieczny
Przeczytaj też: Dublet Waldemara Gancarczyka zapewnił Stalowcom trzy punkty w starciu z PoRaWiem Większyce
