GKS z kolejnym wysokim zwycięstwem. Grodkowianie na szczycie tabeli

19 sierpnia GKS Grodków podejmował na własnym boisku MZLKS Czarni Otmuchów. Mecz został rozegrany w ramach 3. kolejki klasy okręgowej.

Pierwszą bramkę zdobyli Grodkowianie już w 10 minucie meczu – Boczarski wybił piłkę z rzutu rożnego, a Kochański głową posłał ją do bramki. Kilka minut później, znajdujący się na wprost bramki rywala Dykus dostał boczne podanie z lewej strony i silnym uderzeniem z połowy pola karnego umieścił piłkę w siatce, zmieniając wynik na 2:0.

W 28 minucie było blisko kolejnego trafienia – Kuśmiruk wyrzucił piłkę z autu, a Kochański dobił, jednak sędzia dopatrzył się zagrania ręką i nie uznał bramki.

Na trzeciego gola Grodkowianie musieli jeszcze chwilę poczekać. W 42 minucie arbiter podyktował rzut wolny. Egzekutorem był Boczarski, który pewnie posłał piłką nad murem, bezpośrednio do bramki rywala, powiększając przewagę GKS-u.

Pod koniec pierwszej połowy Czarni stworzyli groźną sytuację pod bramką gospodarzy, zakończoną celnym strzałem, jednak Olaniuk wybił piłkę poza boisko, popisując się przy okazji piękną paradą.

Chwilę później Pawełek zdobył pierwszą bramkę dla gości, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Było to już w doliczonym czasie.

Przy wyniku 3:1 zawodnicy udali się na przerwę.

Druga połowa to całkowita dominacja Grodkowian. Kilka minut po powrocie piłkarzy na murawę Dykus znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i zmienił wynik na 4:1.

Kolejna bramka padła na 10 minut przed końcem spotkania, z rzutu rożnego. Grzegorz Gryl przyjął piłkę na klatkę, obrócił się i uderzył, zwiększając prowadzenie GKS-u na 5:1.

W ostatniej minucie meczu Mateusz Czeropski otrzymał podanie wzdłuż bramki rywala od Smoka i przyłożył nogę, tym samym przypieczętował wynik meczu na 6:1.

Od początku byliśmy zespołem lepszym i bardziej zdeterminowanym. Myślę, że kontrolowaliśmy przebieg spotkania od pierwszej do ostatniej minuty. Chcemy być liczącą się drużyną. Myślę, że początek sezonu pokazuje, że faktycznie tak jest. Pierwsze mecze z mocnymi przeciwnikami mamy naprawdę bardzo dobre i jest o nas głośno. Najpierw Racławiczki, później Głubczyce i Otmuchów. Teraz jedziemy do Prudnika, to jest następny ciężki przeciwnik. Myślę, że praca w okresie przygotowawczym wyszła chłopakom na dobre. Czują się dobrze fizycznie, ale również pod względem taktycznym. Myślę, że będziemy to podtrzymywać i mam nadzieję, że ta seria wygranych meczów będzie się ciągnęła jak najdłużej – powiedział Marcin Raczkowski, trener GKS Triobud Grodków.

Trzeba przyznać, że to udane wejście podopiecznych Marcina Raczkowskiego w klasę okręgową. Po trzech kolejkach wyszli na pozycję lidera, wygrywając zdecydowanie trzy mecze. Warto też zaznaczyć, że ich dotychczasowi rywale, to zespoły, które były uważane za pretendentów do awansu.

W najbliższą sobotę (22 sierpnia) piłkarze GKS Triobud Grodków rozegrają mecz na wyjeździe z MKS Pogoń Prudnik.

GKS Triobud Grodków – MZLKS Czarni Otmuchów 6:1 (3:1)
Bramki: Kochański 10’, Dykus 18’ 51’, Boczarski 42’, Pawełek 45+2’, Gryl 80’, Czeropski 90’
GKS TRIOBUD Grodków: Olaniuk – Kuśmiruk (63’ Marszałek), Boczarski, Dykus (70’ Haręża) Gryl (85’ Makos), Kochański, Kuśmiruk, Rabanda (85’ Czeropski), Raś, Sikorski (79’ Kubiak), Smok, Zawada
Trener: Marcin Raczkowski
Żółte kartki: Samiec, Boczarski, Hasiak, Zawada,
Haręża, Kwiatkowski,
Sędzia Główny: Michał Bieniusia

Tekst i zdjęcia: Janusz Pasieczny

Przeczytaj też: Nowe atrakcje na grodkowskiej Cegielni

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *