Ekipa TYMOS Stali Brzeg całkowicie zdominowała w niedzielę (23 sierpnia) zespół gości z Częstochowy. Do siatki rywali trafiliśmy trzykrotnie, choć sytuacji bramkowych było dużo, dużo więcej.
Oglądanie grającej z takim rozmachem drużyny Stali było wielką przyjemnością. Brzeżanie od samego początku ruszyli na gości, czego efektem była seria sytuacji podbramkowych. Pierwsze okazje miał Karol Garwol, lecz jego dwie próby minimalnie minęły słupek bramki Rakowa. Później w ciągu 60 sekund dwukrotnie obiliśmy obramowanie bramki rywali. Najpierw słupek obił Maksymilian Nowak, a chwilę później po strzale Eryka Sobkowa futbolówka trafiła w poprzeczkę. Piłka momentami jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki. Dobrze dysponowany był również golkiper przyjezdnych Szymon Wajszczyk, który w 38. minucie niezwykle efektownie obronił strzał z półobrotu Eryka Sobkowa.
W samej końcówce pierwszej odsłony dopięliśmy swego. Dwa razy skutecznością popisał się Maksymilian Nowak, który najpierw wykazał się największym sprytem w polu karnym gości, a kilka chwil później głową wykończył świetne dośrodkowanie Mateusza Gancarczyka. Na przerwę schodziliśmy przy wyniku 2:0, choć mogło i powinno być wyżej. Tuż przed zmianą stron w słupek trafił jeszcze Mateusz Mozoła.
W drugiej połowie żółto-niebiescy grali nieco ostrożniej, co nie oznacza, że obraz meczu się zmienił. Mieliśmy wszystko pod swoją kontrolą i kreowaliśmy kolejne szanse. Blisko skompletowania hat-tricka był Maksymilian Nowak, lecz dobrze jego próbę obronił bramkarz gości. Golkiper rywali interweniował także przy płaskim strzale Zakharchenki z rzutu wolnego. W samej końcówce spotkania Raków uratowała kolejna tego dnia poprzeczka, tym razem po uderzeniu Tomasza Mamisa. W myśl powiedzenia „co się odwlecze…” Tomek dwie minuty później zgarnął piłkę i ponownie przymierzył, ale tym razem skutecznie, ładnym mierzonym strzałem ustalając rezultat na 3:0.
Po środowej porażce w Nysie widać było w naszej drużynie sportową złość. Zawodnicy TYMOS Stali Brzeg pokazali charakter i przede wszystkim bardzo dobrą piłkę, a końcowy wynik 3:0 to zdecydowanie najniższy wymiar kary dla gości. Brawo za dzisiaj, a od teraz myślimy już tylko o piątkowych derbach w Kluczborku!
5. kolejka Betclic III ligi
TYMOS Stal Brzeg – Raków II Częstochowa 3:0
bramki: Nowak 41′, 44′, Mamis 90′
TYMOS Stal: Czeremski – Szota, Łuczkiewicz, Zakharchenko (87′ Kowalski), M. Gancarczyk, Chołast, W. Gancarczyk, Garwol (66′ Bronisławski), Mozoła (75′ Staniów), Nowak (87′ Mamis), Sobków (66′ Kaczmar). Trener Zbigniew Smółka.
Żółta kartka (Stal): Łuczkiewicz.
Sędziował Eliasz Pawlak.
Widzów 400.
Stal Brzeg
Przeczytaj też: GKS z kolejnym wysokim zwycięstwem. Grodkowianie na szczycie tabeli
