24 października w hali sportowej im. Zdzisława Zielonki w Grodkowie odbyły derby powiatu brzeskiego – UKS Olimp Grodków zmierzył się SKS-em Orlik Brzeg. Mecz został rozegrany w ramach 7. kolejki I ligi piłki ręcznej (grupa B).
W tym meczu spotkały się dwie drużyny z przeciwległych krańców w tabeli. Olimp Grodków znajdował się na trzecim miejscu (po przegranej z Zewem Świebodzin dwa tygodnie wcześniej), tymczasem Orlik zajmował 14. (ostatnią) pozycję. Można więc było spodziewać się pogromu. Jednak derby rządzą się swoimi prawami.
Szczypiorniści z Brzegu przyjechali do Grodkowa zdeterminowani i postawili twarde warunki rywalom. Mecz otworzył dla Orlika Ogorzelec w 2. minucie spotkania. Chwilę później Maciejewski rzucił kolejno dwie bramki i gospodarze wyszli na prowadzenie. Minutę później goście znowu wyrównali, wykorzystując rzut karny. Taka sytuacja powtarzała się przez całą pierwszą połowę – jedna z drużyn obejmowała minimalne prowadzenie, a po chwili prowadziła drużyna przeciwna.
Ostatecznie, po bardzo wyrównanej grze, pierwszą połowę wygrał Olimp Grodków 15:14.
Po powrocie na parkiet sytuacja zaczęła się zmieniać. W 32. minucie Łacny powiększył przewagę Olimpu na 16:14 (z rzutu karnego), później sędzia podyktowała rzut karny dla gości, którego jednak Brzeżanie nie wykorzystali. Po chwili Lilien rzucił kolejną bramkę dla Grodkowa i w 3. minucie drugiej połowy gospodarze prowadzili już trzema punktami.
Do 40. minuty spotkania możemy mówić o w miarę wyrównanej walce. W 42. minucie Olimp odskoczył na 6 bramek, a później sukcesywnie zwiększał przewagę, za każdą straconą bramkę rzucając dwie. Goście nie byli w stanie odrobić strat i musieli pogodzić się z przegraną.
Ostatecznie mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Olimpu Grodków 37:25, który potwierdził tym samym, że zasłużenie znajduje się w ligowej czołówce.
Od chwili awansu do I ligi (w 2023 roku) Orlikowi ani razu nie udało się pokonać Olimpu Grodków. Czasem zdawało się, że sukces jest blisko, jednak doświadczenie szczypiornistów z Grodkowa zawsze przechylało szalę zwycięstwa na korzyść Olimpu.
Po meczu poprosiłem trenera Orlika o krótki komentarz.
W pierwszej połowie bardzo dobrze zagrał cały zespół. W drugiej połowie niestety doszło do głosu doświadczenie Grodkowa. Nie wytrzymaliśmy też presji, właśnie ze względu na słabsze doświadczenie. Nasz zespół w osiemdziesięciu procentach składa się z juniorów, którzy zaczynają dopiero przygodę z seniorską piłką ręczną. Od początku sezonu staramy się skompletować i zgrać ekipę. Z meczu na mecz i z miesiąca na miesiąc widać, że jest lepiej. Liczymy, że druga runda będzie wyglądała zupełnie inaczej w naszym wykonaniu. Dziękuję chłopakom za postawę, za serce zostawione na boisku, w walce z dużo silniejszym przeciwnikiem, który pretenduje do awansu do centralnej ligi. Dziękuję kibicom za to, że nas dopingują, a naszym przeciwnikom dziękuję za dobrą grę – powiedział Przemysław Sobieraj, trener Orlika Brzeg.
Mecz przyciągnął na trybuny liczne grono kibiców (250 osób). Po tym spotkaniu sytuacja obu drużyn nie zmieniła się – Olimp nadal na 3. pozycji z 3 punktową stratą do lidera.
W najbliższą sobotę (31 października) o godz. 16.00 Orlik zagra u siebie z ŚKPR Świdnica, a UKS Olimp zagra na wyjeździe z UKS Trójka Nowa Sól.
UKS Olimp Grodków – SKS Orlik Brzeg 37:25 (15:14)
składy i bramki:
UKS Olimp Grodków: Maciejewski 5, Łacny 6, Żubrowski 2, Błauciak 1, Lilien 6, Lechowicz 4, Nowak, Kolanko 4, Hanas 6, Passon, Wieczorek 1, Lemaniak 2, Lellek, Sowiak
Zawodnicy Olimpu wykorzystali 2 rzuty karne na 2 podyktowane.
Trenerzy: Paweł Łągiewka, Marcel Ungier
SKS Orlik Brzeg: Sitarski, Kawalec, Młotkowski 2, Tkacz 1, Nowak 2, Przybylski 3, Broj, Jaworski 11, Ogorzelec 3, Krasowski, Białobrzecki, Stanoszek 2, Szatkowski 1, Herudziński
Zawodnicy Orlika wykorzystali 8 rzutów karnych na 11 podyktowanych.
Trener: Przemysław Sobieraj
Sędziowie: Magdalena Bązi-Chałupczak, Anna Chojnowska
Tekst i zdjęcia: Janusz Pasieczny
Przeczytaj też: Bolesna porażka Stalowców w Bytomiu Odrzańskim
