Jak brzmi najstarszy opis Brzegu?

Najstarsze źródło zawsze fascynuje. Jest w końcu pierwsze, wyjątkowe, niekiedy cudem zachowane do dziś. Tym bardziej wzbudza emocje, jeśli dotyczy miejsca bliskiego, z którym jest się w jakiś sposób związanym. Z tego powodu dla brzeżan interesujący może być pierwszy opis rodzinnego miasta. Nie jest on jednak powszechnie znany, więc warto go przytoczyć.

Pierwszy opis Brzegu znalazł się w powstałym w latach 1505 – 1515 dziele „Descriptio Totius Silesiae et Civitatis Regiae Vratislaviensis” (Opis całego Śląska i miasta królewskiego Wrocławia) autorstwa wybitnego śląskiego geografa Bartłomieja Steina. Ten pochodzący właśnie z Brzegu humanista opisał w swojej pracy także rodzinne miasto. Źródło  w przekładzie na język polski, dokonanym przez Marcina Wrzeciono, znalazło się w publikacji pt. „Topografia historyczna Brzegu od lokacji do połowy XIX wieku”. Oto jego treść:

Mapa Śląska autorstwa Martina Helwiga z 1561 roku. Mapa orientowana jest na południe, a nie na północ, jak to robi się współcześnie. Z tego powodu Sudety i Czechy są bliżej górnej krawędzi mapy, a Wielkopolska i Polska bliżej dolnej. Skan mapy ze zbiorów Badische Landesbibliothek w Karlsruhe.

„W tymże księstwie, lecz daleko na wschodzie, miasto Brzeg leży – ja zwę je Briga, podczas gdy Polacy z powszechną u nich, syczącą głoską Brzeg je nazywają; Briga Niemcom zaś bardziej jest znana i takoż jest zgłoską poślednią nazw miast wielu w Hiszpanii. Miasto na tamże dość wysokim brzegu Odry leży, przez co je drzewiej wedle dawnych świadectw po niemiecku Wysokim Brzegiem zwano. Założycielem jego, jako już wyżej wspominano, onegdaj książę Konrad Śląski był, który mu i wrocławskie prawo nadał, takoż silnie je umocnił, murami okalając, których grubość na rzece przeciwległej stronie znacznie przybierała. Na murze dwóch ludzi obok siebie iść może, a przed nim jeszcze wał z przedpiersiem i fosą, tako zwane przedmurze się rozciąga.
Kościołów ponad miarę znamienitszych miasto pięć posiada, z których cztery zakonom przynależą – św. Franciszka, św. Dominika, św. Antoniego i św. Jana Jerozolimskiego; w piątym kościele przy książęcym zamku kolegium jest kanoników, których dziekan przy urzędu swego sprawowaniu biskupich insygniów używa. Onegdaj kościół ów, nim miasto tak często podstępem dobywane było, w dary wotywne i relikwie był bogaty.
Mimo że Brzeg rozległością swą do większych miast się zalicza, to jednak nie tak jest ludny, gdyż po części wrogowie, po części zaś płomienie, na które na równi był wystawiony, go spustoszyły.
W herbie trzy kotwice posiada i św. Mikołaja ma za patrona, co na to jest dowodem, że miasta nad Bałtyckim Morzem, w Prusach, aż potąd handel swój prowadziły.
Przy Brzegu dłużej nieco zabawiłem, gdyż miastem jest mym rodzinnym, o pozostałych już zwięźlej opowiem”.

Do źródeł historycznych należy podchodzić ostrożnie. Nie zawsze umieszczone w nich informacje mogą być prawdziwe. W celu wykrycia błędów i dla lepszego zrozumienia tekstu należy go szczegółowo zbadać.

Fragment dzieła Bartłomieja Steina, w którym umieszczony został najstarszy opis Brzegu, również nie jest wolny od błędnych informacji. Posiada także takie, które warto rozwinąć.

Autor w początkowej części opisu wspomniał, że Brzeg znajduje się „w tymże księstwie, lecz daleko na wschodzie”. Zdanie zostało tak sformułowane, ponieważ we wcześniejszym fragmencie opisywał Legnicę wraz z okolicznymi terenami. Jest to ciekawe stwierdzenie zważywszy na fakt, że w czasie powstania opisu Brzeg i Legnica były stolicami osobnych księstw. W Legnicy rządził książę Fryderyk II, a w Brzegu jego brat – Jerzy I. Być może Stein zaliczył oba miasta do jednego księstwa z tego powodu, że w jednym i drugim władała ta sama linia śląskich Piastów.

Następnie poruszył kwestię nazewnictwa miasta przez Polaków i Niemców. Stein posługiwał się niemiecką nazwą Brzegu, ponieważ jako osoba pochodząca z brzeskiej rodziny patrycjuszowskiej należał do kręgu mieszczańskiej kultury niemieckiej i taką też reprezentował. Przedstawiając niemiecką nazwę miasta, przytoczył argumenty mówiące, że jest ona bardziej znana i nawiązuje do nazw miast hiszpańskich. Z ośrodków półwyspu iberyjskiego rzeczywiście można wymienić takie ośrodki jak Augustobriga, Juliobriga. Warto jednak pamiętać, że Brzeg nie miał żadnych większych związków z nimi. Stein przytoczył tę informację po to, aby odbiorca mógł skojarzyć fonetyczny wydźwięk nazwy miasta oraz po to, żeby wzbogacić swoje dzieło. Takie zabiegi literackie były w ówczesnej literaturze bardzo popularne.

W kolejnym fragmencie tekstu trafnie wyjaśnił nazwę rodzinnego miasta i wspomniał, że wiedzę o tym czerpał ze świadectw, które były pisane w języku niemieckim. Autor mylił się jednak co do założyciela Brzegu. Nie był to książę Konrad, a Henryk III, który lokował miasto najpierw na prawie Środy Śląskiej, a dopiero w 1327 roku książę Bolesław III Rozrzutny nadał mu prawo wrocławskie, czyli magdeburskie. Książę Henryk III rzeczywiście zobowiązał się do obwarowania Brzegu, ale nie ma pewności, czy obietnicy tej dotrzymał. Natomiast opis umocnień odnosił się do czasów współczesnych autorowi i prawdopodobnie oddaje on rzeczywisty stan rzeczy.

Wspominając brzeskie świątynie, Stein trafnie zwrócił uwagę, że należą one do grona ponadprzeciętnych. Część z nich jednak już nie istnieje, dlatego konieczne jest wyjaśnienie tego fragmentu opisu.

Świątynia należąca do zakonu św. Franciszka to dzisiejszy kościół pofranciszkański znajdujący się przy Placu Młynów. Świątynia zakonu św. Dominika współcześnie nie istnieje. Znajdowała się w miejscu dzisiejszego kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego. Kościół zakonu św. Antoniego dziś również nie istnieje. Zlokalizowany był w pobliżu Odry, między dzisiejszą ulicą Garbarską, a mostem odrzańskim. Świątynia zakonu św. Jana Jerozolimskiego, czyli joannitów, to kościół farny św. Mikołaja. Joannici mieli nad nim patronat, dlatego autor opisu wspomniał, że to kościół tego zakonu. Ostatnia, piąta świątynia, która posiadała kolegium kanoników, to znajdująca się przy zamku książęcym kolegiata św. Jadwigi. Dziekan kolegium kanoników mógł od 1389 r. rzeczywiście używać insygniów biskupich w dni świąteczne, na co zwrócił uwagę Stein, ponieważ było to ogromne wyróżnienie. Z dawnej kolegiaty do dziś najlepiej zachowany jest fragment pierwotnej świątyni tej instytucji. Gotycka część obecnej kaplicy zamkowej św. Jadwigi to dawne prezbiterium kościoła kolegiackiego.

W kolejnym fragmencie opisu autor wspomniał, że kolegiata św. Jadwigi była w dawnych czasach bogata w drogocenne dary, czemu położyły kres nieszczęścia, na jakie była wystawiona wraz z samym miastem. Można stąd wysnuć wniosek, że wojny i klęski elementarne znacznie zubożyły i wyludniły miasto do tego stopnia, iż mimo swojego dużego obszaru było słabo zaludnione.

Potwierdzają to wydarzenia historyczne. Wiek XIV to okres wzmożonego rozwoju Brzegu, jednak XV stulecie nie było dobrym czasem dla miasta, które często stawało się łupem obcych wojsk lub klęsk żywiołowych. Dla przykładu w latach 1428 i 1430 miasto znacznie spustoszyli husyci. W 1443 roku do znacznych zniszczeń doszło podczas silnego trzęsienia ziemi. Z kolei na przełomie XV i XVI wieku Brzeg nawiedziły aż cztery poważne pożary. Miały miejsce w latach: 1473, 1475, 1494 i 1507. Z tych powodów miasto wchodziło w kolejne, XVI stulecie, bardzo okaleczone.

W ostatnim fragmencie autor przedstawił wiarygodną informację mówiącą o tym, że herbem Brzegu są trzy kotwice, a patronem miasta jest św. Mikołaj. Błędna jest jednak interpretacja tych symboli, według której mają one związek z żywymi kontaktami handlowymi Brzegu z ośrodkami znajdującymi się nad brzegiem Bałtyku. Brzeg utrzymywał wzmożone kontakty z miastami znajdującymi się na linii wschód-zachód, a nie z tymi, które były zlokalizowane na północy. Możliwe, że przytoczona przez Steina informacja odnosząca się do symboli miejskich jest przedstawieniem tego, w jaki sposób ówcześnie były one interpretowane, lub była to jego własna analiza.

Bartłomiej Stein poświęcił swemu rodzinnemu miastu nieco więcej uwagi niż innym ośrodkom. Widać tu więc sympatię śląskiego geografa do swojej lokalnej ojczyzny. W jego opinii Brzeg zaliczał się obok Wrocławia, Legnicy, Świdnicy i Głogowa do grona pięciu najznamienitszych miast na całym Śląsku.

Brzeg miał wyjątkowe szczęście zostać opisanym już w początkach XVI wieku. Ze współczesnej perspektywy wydawać się może, że nie jest to obszerna relacja, jednak należy mieć na uwadze, iż do kolejnych większych przekazów trzeba było czekać aż do drugiej połowy XVII stulecia. Z tego powodu nawet taki niedługi tekst jest cenny i może nieść ze sobą sporo ciekawych informacji. Warto zwrócić uwagę, że pomimo pojawiających się błędów, autor trafnie przedstawił stan miasta w pierwszych latach XVI wieku. Jest to więc ważne źródło dla poznania dziejów Brzegu.

Marek Pyzowski

Grafika tytułowa: fragment szesnastowiecznej mapy Śląska, na której uwieczniono Brzeg (Brigk) oraz inne miasta regionu, m.in.: Oławę (Olav), Grodków (Grotka), Wrocław (Breslaw), Opole (Oppelen), czy tak charakterystyczny punkt jak Góra Ślęża (bliżej prawej krawędzi mapy).

One thought on “Jak brzmi najstarszy opis Brzegu?

  1. Attractive section of content I just stumbled upon your blog and in accession capital to assert that I get actually enjoyed account your blog posts Anyway I will be subscribing to your augment and even I achievement you access consistently fast

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *